Niemcy nie mogą się nadziwić. Jak wynika z grudniowego raportu analityków Deutsche Banku, prawie 15 proc. ich PKB powstaje w szarej strefie. Tym samym, dawni porządni Niemcy zbliżyli się do średniej europejskiej. Chociaż nie są już tak uczciwi, jak Austriacy, to wciąż daleko im do Greków, specjalistów od unikania podatków.
Z analiz Deutsche Bank wynika, że wraz z końcem poprzedniego kryzysu gospodarczego w 2003 r. udział szarej strefy w gospodarce Niemiec zaczął systematycznie spadać - z ok. 17 proc. PKB w 2003 roku do 14,2 proc. PKB w 2008 roku. Ale obecnie trend się odwrócił – rozmiar szarej strefy wzrósł do poziomu 14,6 proc. PKB.
>>> Czytaj też: "Niemcy mają trzymać dług publiczny w ryzach"
Dla Niemiec wzrost szarej strefy oznacza ogromne potencjalne problemy. W sytuacji, gdy rząd Angeli Merkel zadłuża się na rekordowe kwoty, każde euro wydane poza oficjalnym gospodarczym obiegiem bez należnej części oddanej fiskusowi dodatkowo będzie pogłębiać złą sytuację gospodarczą naszych zachodnich sąsiadów.
Wpływ szarej strefy na PKB w Europie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
