Euro jest już obecne w polskim prawie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2010, 14:55
Brak przynależności do strefy euro nie oznacza, że polskie ustawy nie odwołują się do unijnej waluty. Jest wiele aktów, których przepisy wskazują limity kwotowe podane w euro.

Unijna waluta powszechnie występuje w polskim prawie. Kluczowym aktem w tym zakresie jest ustawa z 25 maja 2001 r. o skutkach wprowadzenia w niektórych państwach członkowskich Unii Europejskiej wspólnej waluty euro. 

-− Reguluje ona spełnianie na terenie RP świadczeń ówczesnych walutach narodowych krajów obecnej strefy euro po 31 grudnia 2001 r., przeliczenie środków zdeponowanych na rachunkach bankowych oraz fizyczną wymianę ówczesnych walut krajów strefy euro na euro (tylko wobec obywateli polskich). Ustawa wskazuje również miarodajne kursy wymiany − wskazuje radca prawny Krzysztof Korus z kancelarii deLege Korus.

Obecność euro w obowiązujących aktach prawnych jest przede wszystkim skutkiem implementacji prawa wspólnotowego, w którym występują podane w tej walucie kwotowe limity. 

− Co do zasady implementacja tych przepisów w zakresie progów kwotowych następuje najczęściej formułą „równowartość w walucie polskiej kwoty X euro”, względnie „wyrażonej w złotych równowartości kwoty X euro”− mówi Krzysztof Korus.

W polskim prawie jest wiele ustaw, których przepisy nakazują przeliczać wartość euro po średnim kursie NBP. Zazwyczaj w tych przepisach mówi się o ustalonym w euro progu. Przykładem może być ustawa o swobodzie działalności gospodarczej. 

− W jej treści wskazany jest próg 15 000 euro, od którego konieczne jest rozliczanie bezgotówkowe należności związanych z działalnością gospodarczą − mówi Krzysztof Korus.

W niektórych ustawach mówi się jednak, że kurs przeliczenia z euro na złotego jest ustalany odrębnym aktem prawnym. 

− Przykładem jest prawo zamówień publicznych, w którym mówi się, że kurs ustala rozporządzeniem prezes Rady Ministrów nie rzadziej niż raz na dwa lata − podkreśla Krzysztof Korus.

Podobne zapisy możemy znaleźć w ustawie o rachunkowości, prawie zamówień publicznych czy ustawach podatkowych.

Jednak euro nie było pierwszą walutą europejską, która pojawiła się w polskich przepisach. Wcześniej, zanim euro się pojawiło, w naszym prawie widoczne były odwołania do ecu, czyli pierwszej jednostki monetarnej wspólnej Europy (waluty krajów członkowskich miały się wahać w ograniczonym zakresie w stosunku do ecu). Takie zapisy pojawiały się m.in. w prawie podatkowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj