Zima dała się we znaki budownictwu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lutego 2010, 15:41
Aż o ponad 15 proc. w porównaniu z sytuacją sprzed roku spadła produkcja budowlano-montażowa w Polsce w styczniu. Po wyeliminowaniu zjawisk sezonowych, jak różnice w liczbie dni roboczych, regres nie był już tak duży i sięgnął 3,9 proc.

Słabe wyniki budownictwa to w dużym stopniu pochodna ostrej zimy, która utrudnia prace budowlane. Znalazła ona odzwierciedlenie już w przedstawionych w środę kiepskich danych o sytuacji w budownictwie mieszkaniowym. Okazuje się, że także w innych segmentach rynku budowlanego negatywny wpływ warunków atmosferycznych był widoczny.

Srogą zimę najbardziej odczuły przedsiębiorstwa specjalizujące się we wznoszeniu budynków. Odnotowały spadek zrealizowanych robót aż o 22,5 p r/r. W porównaniu z grudniem 2009 r. regres sięgnął aż 59,1 proc.. Gorsze niż przed rokiem efekty osiągnęły również podmioty, których podstawowym rodzajem działalności są roboty budowlane specjalistyczne (m.in. rozbiórka obiektów budowlanych i przygotowanie terenu pod budowę, wykonywanie instalacji budowlanych, robót wykończeniowych). Tu spadek wynosił 12,2 proc. w relacji do stycznia minionego roku. W porównaniu z grudniem 2009 r. w jednostkach tych produkcja była niższa o 56,5 proc..

Stagnacja zagościła nawet w rozwijającym się w poprzednich miesiącach w szybkim tempie budownictwie infrastrukturalnym. Wzrost wyniósł zaledwie 0,4 proc. Roboty zrealizowane w styczniu 2010 r. były niższe niż w grudniu 2009 r. aż o 83,2 proc., ale taka sytuacja jest charakterystyczna dla tego okresu. Wynika ze specyfiki rozliczeń w budownictwie.

Mimo widocznego wpływu ciężkiej zimy na kondycję budownictwa opublikowane dziś dane wpisują się w obraz, jaki utrzymywał się w poprzednich miesiącach. Chodzi głównie o pokaźne rozwarstwienie sytuacji w poszczególnych segmentach branży oraz o malejącą aktywność w zakresie wznoszenia budynków, prac wykończeniowych w nich i przygotowywania terenów pod nowe inwestycje.

Wyniki tej branży kontrastowały z osiągnięciami sektora przemysłowego. Wzrost produkcji w styczniu, uwzględniający wpływ czynników sezonowych, przekroczył 11 proc. w skali roku. W 22 działach odnotowano poprawę, w 12 – pogorszenie sytuacji. Dla wysokiej dynamiki wzrostu nie bez znaczenia jest fakt, że rok wcześniej o tej porze w naszym kraju mieliśmy apogeum kryzysu gospodarczego, więc baza do porównań jest niska.

ks1_115049.jpg
Katarzyna Siwek
roczna_dynamika_produkcji_budowlano_momotazowej_171389.png
Roczna dynamika produkcji budowlano-momotażowej
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Home Broker
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj