Spotkanie ostatniej szansy Generalnej Dyrekcji z przedstawicielami branży drogowej zakończyło największy od lat konflikt wokół inwestycji infrastrukturalnych. W ośrodku szkoleniowym GDDKiA w podwarszawskim Józefowie spotkali się szefowie rządowej agencji odpowiedzialnej za drogowe inwestycje oraz firmy: projektowe, budowlane oraz wytwórcy barier chroniących samochody przed wypadnięciem z drogi w razie wypadku.

– Udało się ustalić szczegółowe zapisy zarządzenia regulującego normy dla barier – mówi DGP Andrzej Maciejewski, wiceszef GDDKiA. W marcu napisaliśmy o roszczeniach projektantów i wykonawców dróg, które mogą podnieść koszty budowy nawet 1 tys. km nowych tras. Istniało zagrożenie, że w związku z roszczeniami niektóre z nich mogą się opóźnić.

Zamieszanie to efekt wygaśnięcia z końcem 2009 roku aprobat technicznych, które pozwalały firmom na produkowanie i handel barierami ochronnymi. Od stycznia 2010 r. Ministerstwo Infrastruktury nie wydało odpowiednich rozporządzeń na podstawie unijnej normy. Resort zapewnia jednak, że opanował już sytuację.

– Projekty rozporządzeń zostały przekazane na Komisję Prawniczą do Rządowego Centrum Legislacji – informuje Ministerstwo Infrastruktury. Zakończony został także etap konsultacji społecznych. Uwagi do rozporządzeń zgłosiły Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa i Polska Izba Inżynierów Budownictwa.

Rozporządzenia mają zostać opublikowane tuż po świętach, najdalej w połowie kwietnia. To jednak dosyć ogólny dokument, w którym z powodu przeciągających się przepychanek z firmami nie znalazły się szczegółowe normy dla barier. Te, w tym samym czasie co ministerialne rozporządzenie, znajdą się w zarządzeniu Lecha Witeckiego, szefa GDDKiA. Szczegółowe zapisy uzgodnione zostały na spotkaniu z branżą drogową w Józefowie.

Generalnej Dyrekcji zależało na transparentności procesu, ponieważ jeszcze w lutym pojawiły się zarzuty, że tymczasowe normy wprowadzone przez GDDKiA do czasu wejścia w życie nowych, sprzyjają niemieckim producentom. Do czasu opublikowania nowych norm drogowcy zezwolili projektantom i wykonawcom barier na stosowanie elastycznych kryteriów dotyczących projektowania i wykonawstwa tych urządzeń. Wówczas jednak posypały się roszczenia firm. Dotyczyły one wzrostu kosztów budowy z powodu zmiany parametrów barier drogowych.

Drogowcom udało się już zażegnać konflikt z projektantem i wykonawcą drogi ekspresowej S8 z Piotrkowa Trybunalskiego do Rawy Mazowieckiej. Generalna Dyrekcja obliczyła, że niezbędne zmiany w budowie drogi mogą kosztować 30 mln zł i niewykluczone, że opóźni to inwestycję.

– Nic takiego nie będzie miało miejsca – zapewnia Andrzej Maciejewski. Roszczenia zgłaszali także projektanci dwóch odcinków autostrady A2 z Łodzi do Warszawy. I w tym wypadku – jak zapewniają urzędnicy – kłopotów z kosztami i terminami nie będzie. – Roszczenia firm są nieskuteczne i zostaną odrzucone. Nie ma najmniejszego ryzyka wypłaty odszkodowań i wzrostu kosztu inwestycji drogowych – zapewnia Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.