Robinson: Euro schodzi w piątek z górki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 maja 2010, 10:56
Andrew Robinson
Andrew Robinson/Forsal.pl
Piątek był z technicznego punktu widzenia końcówką miesiąca, gdyż w USA mają dziś wolne. Wyglądało na to, że zamkniemy miesiąc na nieco bardziej optymistycznym poziomie niż można było się spodziewać. Euro zwyżkowało tuż powyżej 1,2450, ale szybko straciło oddech i z powrotem dołowało w obliczu słabo radzących sobie rynków akcji po mocnej czwartkowej sesji. Sytuacji nie polepszyła agencja Fitch, która obniżyła rating Hiszpanii z AAA na AA+ (lecz zachowała stabilną prognozę).

Publikacje amerykańskich danych wypadły różnie. Poziom zarobków osobistych wedle oczekiwań, ale już wydatki pozostały bez zmian w stosunku do miesiąca poprzedniego. Chicagowski PMI wypadł gorzej niż oczekiwano, lecz wskaźnik zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan zwyżkował, co i tak ogólnie zostało zignorowane. Jeszcze wcześniej, szwajcarskie wskaźniki wiodące odnotowały najwyższy poziom od września 2006, czyli 2,19, tym samym dając SNB mniej powodów do interwencji.

W obliczu końcówki miesiąca oraz zamkniętych rynków w USA i w Wielkiej Brytanii, traderzy oczekiwali spokojnej sesji w Azji. I rzeczywiście, większość działań była dość ograniczona. Euro i GBP początkowo dołowały – euro jeszcze na kacu po piątkowej sesji, a funt brytyjski z uwagi na pierwszą, związaną ze skandalem nadużywania refundacji, rezygnację tej obecnie trzytygodniowej koalicji. Niemniej jednak, po krótkiej wizycie na dole, pozostała część sesji upłynęła pod znakiem spokojnego odrabiania strat.

W weekend Stark z EBC oznajmił na łamach niemieckiego magazynu, że EBC może rozpocząć wyjście z fazy luźniej polityki monetarnej już w lipcu, kiedy banki rozpoczną spłacanie 442 mld euro zaciągniętych rok temu pożyczek. Warunkami wprowadzenia tej strategii są poziom poprawy gospodarczej oraz zachowanie podaży pieniądza. The Sunday Times opublikował artykuł cytujący brytyjski think tank - CEBR, który nawołuje Grecję do defaltu na swoich obligacjach oraz porzucenia euro w celu uratowania swojej gospodarki. Dzisiejsze wydanie UK Times również cytuje francuskiego ministra budżetu Francois Baroin'a, który mówi, że utrzymanie przez Francję ratingu AAA jest sytuacją „trochę naciąganą”. Tytuły artykułów z pewnością nie sprzyjały euro, ale i tak w Azji odnotowaliśmy zwyżkę.

Najnowsze publikacje danych z chicagowskiej giełdy walutowej wykazują redukcję długich pozycji na AUD i CAD podczas ostatnich wahań. Długie pozycje wobec dolara zostały zredukowane do poziomów z ostatniego lutego, podczas gdy poziomy euro nie uległy zmianie, pomimo niedawnej zwyżki.

Dziś będziemy widzieć trochę przepływów kapitału w związku z końcówką miesiąca w europejskich otwartych centrach finansowych, co jednak nie powinno wypaść zbyt dramatycznie. Europejski kalendarz danych to wskaźnik zaufania konsumentów w Szwecji, norweska dynamika sprzedaży dynamicznej, podaż pieniądza M3 w strefie euro, prognozy inflacji CPI oraz wskaźniki zaufania. Jak już wcześniej wspominałem, USA ma dziś wolne, ale Kanada jest wciąż obecna, a mamy tam PKB za pierwszy kwartał oraz poziom cen produktów przemysłowych i surowców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Saxo Bank
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj