Ekonomiści: Wybór Marka Belki na prezesa NBP to dobra informacja dla rynku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2010, 19:51
Wybór przez Sejm Marka Belki na prezesa Narodowego Banku Polskiego jest bardzo dobrą informacją dla rynku – uważają ekonomiści, z którymi rozmawiała Polska Agencja Prasowa. Według nich ta decyzja ustabilizuje sytuację na rynku, a sam Belka będzie dobrym prezesem NBP.

>>> Marek Belka został nowym prezesem NBP

"Decyzja Sejmu jest bardzo pozytywna, stabilizująca nasz rynek" – uważa główny ekonomista BRE Banku Ryszard Petru. Jak podkreślił, informacja o wyborze Belki jest również "lekko pozytywna" dla złotego.

Podobnego zdania co Petru jest główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak. "Powinniśmy odetchnąć z ulgą, że wreszcie sytuacja się ustabilizowała. Dobrze się stało również dla złotego" – twierdzi Jankowiak.

>>> Belka: NBP ani polska polityka pieniężna nie potrzebują rewolucji

Zdaniem ekonomisty Jacka Sochy Marek Belka będzie dobrym prezesem Narodowego Banku Polskiego. "Jestem przekonany, że - ze względu na ogromne doświadczenie oraz pewne cechy charakteru i sposób pracy - będzie dobrym prezesem, który będzie pomagał nie tylko NBP-owi, ale i Polsce" – powiedział Socha. Jego zdaniem, Belka to człowiek pragmatyczny, skromny, który nie boi się podejmować trudnych decyzji.

W opinii Sochy, który był ministrem skarbu w rządzie Belki w latach 2004-2005, nowy prezes NBP będzie pracował nad spełnieniem kryteriów konwergencji tak, by w odpowiednim momencie, czyli przy właściwym kursie złotego, wejść do strefy euro.

Prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich Andrzej Malinowski uważa natomiast, że Marek Belka ma wszystkie cechy niezbędne w zarządzaniu tak istotną instytucją, jaką jest NBP – doświadczenie, rozległą wiedzę, odpowiednią praktykę akademicką oraz zdolności managerskie.

"Prezesura ta nie ma charakteru politycznego i stworzy szansę na to, by prezes NBP wreszcie nie był wykonawcą politycznych poleceń któregokolwiek z ugrupowań. Polityka monetarna państwa jest obszarem tak ważnym, że nie powinno być tu miejsca na jakiekolwiek polityczne przepychanki" - uważa Andrzej Malinowski.

>>> Belka: Najpierw silna gospodarka, potem wejście do strefy euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj