Niska cena akcji Tauronu oddala wejście spółki do WIG20, ale nie zmniejsza szans na zyski

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
24 czerwca 2010, 07:02
Jeszcze niedawno analitycy wróżyli Tauronowi, że dołączy do grona warszawskich blue chipów zaraz po debiucie. Teraz, po ustaleniu ostatecznej ceny za akcję Tauronu na poziomie 0,57 zł, wejście spółki do WIG20 oddala się w czasie. Z drugiej jednak strony, tak niska cena zwiększa atrakcyjność oferty Tauronu.

Zapał inwestorów, niska cena i redukcje – czyli zapisy na akcje Tauronu

Ustalona przez Skarb Państwa cena za akcję Tauronu jest aż o 18,6 proc. niższa od ceny maksymalnej. Mimo, że wśród inwestorów indywidualnych nie brakowało chętnych na papiery spółki, niższa cena oferowana przez klientów instytucjonalnych przesądziła o redukcji ceny ostatecznej.

Zainteresowanych zakupem akcji było około 230 tys inwestorów indywidualnych. Nawet jeśli Skarb Państwa zwiększy podaż akcji o 5 proc., możemy spodziewać się redukcji o ponad 1/3 liczby akcji dla osób, które zapisały się na maksymalną ilość. „Niższa cena emisyjna oraz zmniejszona liczba przyznanych akcji sprawi, iż w końcowym rozrachunku inwestor, który złożył zapis na papiery spółki za łączną kwotę 9450 zł, nabędzie akcje o wartości tylko około 5 tys zł” - mówi Marek Arent, analityk Expandera.

Tauron poczeka na WIG20. Ale czy inwestorom wystarczy cierpliwości?

Cena za akcję Tauronu na poziomie 0,57 zł, może okazać się niewystarczająca, aby szybko wprowadzić spółkę do indeksu blue chipów. Przepisy bowiem jasno precyzują tryb nadzwyczajny dołączania spółki do WIG20. Ma on miejsce, gdy kapitalizacja w wolnym obrocie spółki w dniu pierwszego notowania stanowi co najmniej 5 proc. kapitalizacji portfela indeksu WIG20 w tym dniu.

Jak wyjaśnia Marek Arent, kapitalizacja portfela indeksu WIG20 na dzień 22 czerwca wynosiła ponad 116 mld. Oznacza to, iż obecnie oferowany do sprzedaży pakiet akcji przez Skarb Państwa oraz akcji znajdujących się w rękach pracowników spółki musi osiągnąć 5 proc. tej wartości, czyli 5,8 mld zł. „Daje to minimalną wymaganą cenę akcji na poziomie 0,64 zł, czyli o 12,3 proc. wyższą od ceny emisyjnej” - mówi analityk.

Jeśli akcjom Tauronu nie uda się wzrosnąć do wymaganego poziomu, spółka dołączy do indeksu WIG20 dopiero podczas kolejnej korekty kwartalnej od 20 września 2010 – ocenia analityk Expandera. Taki bieg wydarzeń może zniechęcić do inwestycji w papiery Tauronu zarówno instytucje finansowe, jak i drobnych graczy, którzy skupiają się na spółkach należących do WIG20. Zagrożeniem dla wzrostu kursu Tauronu w krótkim okresie jest też duża podaż akcji pracowniczych.

Można spać spokojnie. Zyski z Tauronu będą – tylko mniejsze

Analitycy są jednak spokojni o debiut spółki. „Cena emisyjna ustalona na niższym poziomie w porównaniu do konkurentów notowanych już na warszawskiej giełdzie pozwala twierdzić, iż debiut ten powinien przynieść inwestorom dodatnią stopę zwrotu. Warunkiem koniecznym pozostaje utrzymanie pozytywnego, lub przynajmniej neutralnego sentymentu na rynkach akcji w Polsce i na świecie” - uważa Marek Arent.

Podobnego zdania jest Paweł Cymcyk z A-Z Finance. „Cena niższa od maksymalnej określonej w ofercie spółki Skarbu Państwa jest dość niespotykanym wydarzeniem, ale w połączeniu z zapowiadaną redukcją wśród inwestorów indywidualnych nie zmniejsza jeszcze szansy na zyski, ale znacznie ogranicza ich skalę..” - twierdzi analityk.

tabela1_223060.png
Debiut spółki Tauron
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj