Kurs złotego traci w poniedziałek. Kłopoty Węgier pogarszają nastroje na rynkach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2010, 16:39
Banknoty
Złoty w poniedziałek kontynuuje zapoczątkowane pod koniec ubiegłego tygodnia osłabienie. Sytuację dodatkowo pogarsza przerwanie rozmów przedstawicieli MFW i UE z rządem węgierskim odnośnie dalszego wsparcia dla naddunajskiej gospodarki./Inne
Złoty w poniedziałek kontynuuje zapoczątkowane pod koniec ubiegłego tygodnia osłabienie. Sytuację dodatkowo pogarsza przerwanie rozmów przedstawicieli MFW i UE z rządem węgierskim odnośnie dalszego wsparcia dla naddunajskiej gospodarki.

"Od piątku obserwujemy silne osłabienie, sentyment globalny jest słaby" - powiedział PAP Sylwester Brzeczkowski, diler walutowy z RBS. "Wygląda na to, że w najbliższych dniach pozostaniemy w przedziale 4,11-4,1750 za euro, z bardzo silny punktem oporu na poziomie 4,1750/EUR. Dodatkowo Węgry bardzo osłabiają sentyment dla rynków wschodzących. Sądzę, że w najbliższych dniach te ciemne chmury nad rynkami nie znikną" - dodał.

Fiaskiem zakończyły się w weekend rozmowy w sprawie deficytu budżetowego na przyszły rok w wyniku czego rząd w Budapeszcie został odcięty od pomocy Międzynarodowego Funduszu Walutowego i UE. Węgry od jesieni 2008 r. korzystają z wartej 20 mld euro linii kredytowej MFW.

Minister gospodarki Węgier Gyoergye Matolczy zapewnił w poniedziałek, że delegacje MFW i UE powrócą do Budapesztu we wrześniu, i wtedy dojdzie do porozumienia.

Na rynku długu sentyment przedstawia się równie słabo, jak na rynku walutowym. "Obligacje straciły, rentowności wzrastały od samego rana, impulsem są informacje z Węgier. Także dane krajowe o produkcji nie wspierają rynku obligacji, do tego sytuacja na rynku eurozłotego" - powiedział PAP Maciej Gałuszka, diler obligacji z Kredyt Banku. "To wszystko skumulowane przekłada się na słaby sentyment na rynku" - dodał.

Produkcja przemysłowa w czerwcu wzrosła o 14,5 proc. rok do roku, po wzroście o 13,5 proc. w ujęciu rocznym w maju 2010, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 7,0 proc.

Zdaniem dilera testem dla krajowego rynku będzie środowy przetarg zamiany papierów długoterminowych. "Przetarg DS1020 może mieć wpływ na obraz rynku, to jest dłuższy papier, może sprawdzić sentyment po słabej aukcji obligacji 5-letnich w ubiegłym tygodniu" - uważa Gałuszka. Jego zdaniem inwestorzy zwrócą także uwagę na wyniki stress testów europejskich banków, które zostaną opublikowane w piątek.

W środę resort finansów zorganizuje przetarg zamiany, na którym zamierza odkupić obligacje DS1110, w zamian chce sprzedać papiery DS1020.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj