Tereny powojskowe: Rząd nie naprawił swojego błędu, inwestor się wycofał

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 września 2010, 21:45
Powierzchnia lotnisk niepotrzebnych armii
Powierzchnia lotnisk niepotrzebnych armii/DGP
Nowe Miasto nad Pilicą być może straciło historyczną szansę. Bez wsparcia nie będzie w stanie zagospodarować powojskowych terenów. Amerykański inwestor gotów był wyłożyć grubo ponad 100 mln zł na centrum magazynowo-logistyczne. Lokalny samorząd liczył na dodatkowe kilkaset miejsc pracy w mieście, w którym mieszka 4 tys. osób.

Nic z tego. Inwestycja, która miała być zrealizowana na terenie powojskowego lotniska, nie dojdzie do skutku.

Zawinił jednak nie samorząd, lecz rząd. Do rozpoczęcia projektu konieczne było przekazanie lokalnym władzom przez Skarb Państwa 435 ha lotniska. Uniemożliwił to tzw. błąd pisarski w rozporządzeniu Rady Ministrów z grudnia 2008 r. Dokument ten zawiera wykaz lotnisk wojskowych, które mogą być wykorzystane na potrzeby lotnictwa cywilnego.

Jak mówi Barbara Gąsiorowska, burmistrz Nowego Miasta, gmina nie mogła przejąć od Skarbu Państwa terenu, bo w rozporządzeniu znalazły się nieprawidłowe nazwy i numery dwóch działek. Sprawy nie udało się odkręcić, mimo że burmistrz alarmowała przez cały rok resorty infrastruktury, skarbu oraz obrony narodowej. Tymczasem w połowie sierpnia tego roku minął ustawowy termin na przejęcie terenu. Skoro się nie udało, to teren zapewne wróci we władanie Agencji Mienia Wojskowego.

– Nie wiem, czy tak się stanie. To ministrowie obrony i infrastruktury zdecydują o przyszłości terenu – mówi Małgorzata Gogolińska, rzecznik prasowy Agencji Mienia Wojskowego. Przedstawiciele obydwu resortów utrzymują, że decyzja zostanie podjęta wkrótce. Nie przesądzają, jaka będzie.

Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego przez cały rok nie można było zmienić tego ewidentnego błędu pisarskiego. – Dla mnie ta cała sprawa jest podejrzana. Bez inwestora nie jesteśmy w stanie niczego zrobić na tym terenie – mówi burmistrz Barbara Gąsiorowska.

Roczny budżet gminy to 17 mln zł. Tymczasem na uruchomienie i prowadzenie lotniska trzeba mieć minimum 100 mln zł. Na takie środki nie stać nie tylko Nowego Miasta, ale też wielu innych samorządów, które mają otrzymać ziemię na lotniska od wojska.

Jak mówi Piotr Niewiarowski, były sekretarz Aeroklubu Polskiego, z tego powodu raczej nie ma co liczyć na szybkie powstanie nowych lotnisk. Obecnie działa czynnie 12 lotnisk komunikacyjnych, ale możliwe jest otwarcie nowych w ponad 30 lokalizacjach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj