Podstawowym czynnikiem stojącym za dzisiejszą aprecjacją polskiej waluty jest poprawa nastrojów na rynkach globalnych, jaka nastąpiła w ślad za osłabieniem dolara (i związanym z tym wzrostem cen surowców) po weekendowym spotkaniu ministrów finansów i szefów banków centralnych państw G20 w Korei. Samo osłabienie amerykańskiej waluty również w sposób bezpośredni wpływało na notowania złotego.

Czynnikiem dodatkowym było oczekiwanie na wyniki środowego posiedzenia RPP. Wprawdzie rynek nie jest przekonany, czy Rada podwyższy stopy procentowe, jednak najwyraźniej inwestorzy nie chcieli ryzykować pozostawiania na krótkich pozycjach w złotym. Szczególnie, że październik jest pierwszym miesiącem kiedy perspektywa podwyżki kosztu pieniądza jest realna. Odnotowany we wrześniu zaskakujący skok inflacji CPI do 2,5% R/R z 2% miesiąc wcześniej, dodatkowo może zwiększać oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych. Aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że taka podwyżka nie będzie rozpoczynać cyklu. W zgodnej opinii rynku w najbliższych kwartałach nie ma zagrożenia eksplozji inflacji. Potwierdza to opublikowany dziś raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Fundusz prognozuje, że inflacja w tym roku spadnie do 2,4% z 3,5% w roku ubiegłym. W przyszłym natomiast przyśpieszy do 2,7%.

We wtorek złoty wciąż będzie pozostawał pod wpływem czynników globalnych, pozycjonując się przed decyzją RPP. Potencjalny wpływ na nastroje może też mieć, zaplanowana na godzinę 10:00, publikacja przez Główny Urząd Statystyczny danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocie. Szacuje się, że we wrześniu sprzedaż wzrosła o 6,9% R/R, natomiast bezrobocie podskoczyło do 11,4%.

Reklama