Zielone otwarcie na GPW. Akcje PZU i Lotosu w centrum uwagi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2010, 09:13
Indeksy na GPW rozpoczęły czwartkową sesję powolnym marszem w górę. Nastroje inwestorów poprawiają mocne zwyżki na azjatyckich parkietach. W centrum zainteresowania rynku mogą dziś znaleźć się akcje PZU oraz papiery Lotosu.

Indeks warszawskich blue chipów WIG20 wzrósł na otwarciu o 0,74 proc. do 2700,40 pkt. Indeks WIG zyskał 0,66 proc. i wyniósł 46671,34 pkt.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań wzrósł o 0,78 proc. i wyniósł 5 736,78 pkt. Francuski CAC 40 podniósł się o 0,89 proc. i wyniósł 3 826,14 pkt. Niemiecki indeks DAX wzrósł o 1,01 proc. do 6 767,89 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX zyskał  0,97 proc. i wyniósł 22 294,20 pkt.

"Dobre nastroje z Azji mają duże szanse przedostać się na rynki europejskie, zwłaszcza, że Irlandia jest bliższa portfelom Europejczyków. Euro umacnia się już od rana, a w ostatnich miesiącach rosnąca siła wspólnej waluty zwykle wspomagała rynki akcji" - mówi Emil Szweda, analityk Noble Securities. Japoński Nikkei wzrósł dziś do najwyższego poziomu od 5 miesięcy.

"Biorąc pod uwagę poprawę nastrojów na światowych rynkach byki dostaną dziś szansę przerwania słabej serii. Dobrym sygnałem byłoby wyjście i utrzymanie się ponad poziomem 2700 pkt. Najbliższym wsparciem dla WIG20 pozostaje strefa 2653-59 pkt (w tych okolicach znajduje się m.in. wzrostowa luka z 2 listopada)" – ocenił analityk BDM, Krzysztof Pado.

Zdaniem Emila Szwedy, uwaga warszawskich inwestorów będzie się dziś koncentrować na akcjach PZU i Lotosu (LOTOS). "W ostatnich dniach kurs PZU mocno spadł (o 10 proc. od połowy października) z powodu obaw o podaż akcji ze strony Eureko. Utrzymanie tej groźby "w powietrzu" jest groźniejsze dla kursu PZU i tym samym dla Holendrów, niż jej realizacja, zatem trudno takiej postawie się dziwić. Również papiery Lotosu mogą budzić zainteresowanie po tym jak spółka wczoraj opublikowała szczegóły strategii rozwoju na najbliższe lata. Plan zwiększenia wydobycia ropy wydaje się tyleż atrakcyjny, co kosztowny w realizacji" - mówi analityk Noble Securities.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj