MAE: Wzrost cen ropy to prawdziwe ryzyko gospodarcze

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 stycznia 2011, 11:13
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) we wtorek podwyższyła szacunki dotyczące światowego popytu na ropę w roku 2010 i 2011 odpowiednio do 87,7 i 89,1 milionów baryłek dziennie. Ostrzegła, że ostatnie wzrosty jej cen stwarzają "prawdziwe ryzyko gospodarcze".

Baryłka ropy zbliżyła się do symbolicznego progu 100 dol. na początku stycznia "wzbudzając zaniepokojenie wpływem wysokich cen na proces światowej odbudowy gospodarczej" - twierdzi MAE w swoich miesięcznym raporcie.

Według agencji te wysokie ceny spowodowane są "solidnym wzrostem gospodarczym w Azji, zwłaszcza w Chinach, oraz większym niż przewidywany wcześniej popytem" w bogatych krajach członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej w Europie (OECD), której MAE jest agendą.

>>> Czytaj też: Marża stacji beznzynowej może sięgać nawet 70 gr na litrze benzyny

"Ostatni poziom cen stwarza prawdziwe ryzyko gospodarcze" - ostrzegają autorzy raportu wyrażając nadzieję, że cena baryłki nie przekroczy 100 dol.

Agencja szacuje, że w roku 2010 popyt na ropę wzrósł w porównaniu z rokiem 2009 o 2,7 mln baryłek dziennie (3,2 proc.). Jest to o 320 tys. baryłek dziennie więcej niż szacowano w ubiegłym miesiącu.

O tyle samo agencja podwyższyła również przewidywania na rok 2011. Teraz szacuje, że w porównaniu z rokiem 2010 popyt wzrośnie o 1,4 mln baryłek dziennie (1,6 proc.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj