Wygrana populistycznej partii w Finlandii zmniejszy szanse Portugalii na pożyczkę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 kwietnia 2011, 05:40
Helsinki, Finlandia
Helsinki, Finlandia/ShutterStock
Obecne próby rozwiązania problemu z długiem publicznym strefy euro oraz kryzysu bankowego są w dalszym ciągu niepewne. Jednak po wyborczym sukcesie populistycznej partii "Prawdziwi Finowie" zadanie, które czeka na europejskich polityków, będzie znacznie trudniejsze do zrealizowania.

Partia była przeciwna pakietom pomocowym dla Grecji oraz Irlandii i równie zdeterminowana, by takiej pomocy nie udzielać Portugalii.

Wygrana Prawdziwych Finów pokazuje, że wśród sfrustrowanych krajów Unii są nie tylko najsłabsze ogniwa strefy euro. Niezadowolenie pojawia się też wśród najbogatszych krajów takich jak Niemcy, Francja, Austria czy Holandia . Im dłużej trwa taki brak jedności, tym bardziej odbija się to na rynkach finansowych. To z kolei powoduje, że liderom jeszcze trudniej będzie zapanować nad problemami finansowymi ich krajów i wyjść szybko z długów. Prawdziwi Finowie odegrają ważną rolę w negocjacjach koalicyjnych. Ilość głosów oddanych na tę partię po ostatnich wyborach wzrosła spektakularnie z 4 procent w 2007 roku do 19 procent. Partia ma więc wysokie szanse na wejście do rządu. Prawdziwi Finowie są obecnie trzecią największym fińskim politycznym ugrupowaniem i depczą po piętach proeuropejskiej partii Narodowej Koalicji oraz Socjaldemokratom.

>>> Czytaj też: Rządząca w Finlandii centroprawica może utrzymać władzę

Na szczęście dla Prawdziwych Finów, większość partii w Finlandii dostrzega, że jakakolwiek próba pominięcia partii w podziale władzy byłaby zdradą demokracji. Z europejskiej perspektywy, problemem jest to, że Prawdziwi Finowie we wszystkich hasłach, które głoszą wyrażają przekonanie, że "fińska krowa powinna być dojona w Finlandii”. Innymi słowy, kraj nie powinien wydać żadnego eurocenta na pomoc biedniejszym krajom wspólnoty. Co ciekawe, Socjaldemokraci przyjęli podobne stanowisko w przedwyborczej kampanii. Jeśli żadna z partii nie ustąpi, pożyczenie Portugalii 80 miliardów euro z pakietu pomocowego może być trudne. Problemem może być też zebranie poparcia wszystkich partii dla planowanego zwiększenia unijnego funduszu pomocowego do 440 miliardów euro. Demokracja fińska jest dojrzała i ma silne poczucie międzynarodowej odpowiedzialności. Ale teraz na scenie politycznej jest partia która odniosła triumf. Jeśli strefa euro ma wyjść z kryzysu, zarówno fińscy jak i inni europejscy politycy będą musieli się bardziej postarać w starciu z takimi przeciwnikami jak fińska nacjonalistyczna partia.

>>> Czytaj też: Portugalia rozpoczęła negocjacje w sprawie pomocy finansowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj