Bachert: Dolar ponownie znalazł się pod silną presją spadkową

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 kwietnia 2011, 09:58
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Komunikat agencji ratingowej S&P dotyczący możliwości obniżenia ratingu dla Stanów Zjednoczonych przyczynił się do silnej, choć krótkiej korekty na globalnym rynku FX.

Po tym jak w poniedziałek kurs EUR/USD testował wsparcie na 1,42 w środę wzrósł ponownie w okolice tegorocznych szczytów, do poziomu 1,452 a dzisiaj od rana testuje już 1,46. Do poprawy nastrojów i zwiększonego popytu na wspólną walutę przyczyniła się udana aukcja hiszpańskich obligacji skarbowych. Choć rentowności wzrosły w porównaniu z poprzednimi przetargami, to Madryt sprzedał dług za łącznie 3,4 mld EUR przy silnym popycie. Oferta mieściła się w przedziale 2,5-3,5 mld EUR.

„Luźna” polityka pieniężna prowadzona przez Fed kontrastująca z rozpoczętym cyklem zaostrzania polityki pieniężnej w Europie, ostrzeżenie agencji S&P, że bez wiarygodnego planu cięcia deficytu USA mogą stracić rating AAA oraz negatywne nastroje wokół dolara sprawiły, że problemy strefy euro znalazły się na drugim planie. Obawy przed kryzysem zadłużenia w Europie przysłaniają też publikacje wyników z USA, co wspiera perspektywę wzrostu gospodarki amerykańskiej i pomaga światowym rynkom akcji. W środę indeksy europejskich giełd zakończyły sesję na najwyższym poziomie od tygodnia, ponieważ pozytywne wyniki firm motoryzacyjnych i technologicznych wsparły akcje spółek z tych sektorów, a analitycy spodziewają się dalszych zwyżek indeksów dzięki atrakcyjnym wycenom i lepszym perspektywom gospodarki. Indeks FTSEurofirst 300 zyskał na zamknięciu 1,74%. Środa była też jednym z najlepszych dni w tym roku na amerykańskich rynkach akcji. S&P500 zanotował czwarty, a Dow Jones drugi najwyższy wzrost w 2011 r., zyskując odpowiednio: 1,35% i 1,50%.

Jeśli w nadchodzących dniach awersja do ryzyka gwałtownie nie wzrośnie, główna para walutowa stanie przed szansą na test poziomu 1,50 USD. W przyszłym tygodniu obraduje Fed, co oznacza, iż euro może chwilowo znaleźć się pod presją.

Tymczasem wzrost apetytu na ryzyko umacnia dolara australijskiego, który osiągnął nowy szczyt na poziomie 1,077 dolara. Z kolei dolar kanadyjski był najmocniejszy od ponad 3 lat wobec swego odpowiednika z USA, wspierany przez wyższą od oczekiwań inflację w Kanadzie i zwyżki cen surowców. W środę mocno zniżkował natomiast funt szterling w reakcji na publikację protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii, z którego wynika, że decydenci bardziej niepokoją się o wzrost gospodarczy niż obawiają się przyspieszenia inflacji. Brytyjska waluta straciła wobec euro około 1,0% - kurs GBP/EUR spadł w okolice 1,126.

Złoty utrzymuje się w trendzie bocznym w paśmie 3,93-4,00 wobec euro. Z jednej strony waluta nasza wspierana jest oczekiwaniami na kolejne podwyżki stóp przez RPP, z drugiej silnie uzależniona od zmian na rynku globalnym poddawana jest korektom spadkowym. Do końca tygodnia sytuacja na krajowym rynku walutowym nie powinna się jednak znacząco zmienić.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj