Budzicki: Kurs EUR/USD zmierza w kierunku 1,50, a EUR/PLN może testować 3,90

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 kwietnia 2011, 10:22
Mirosław Budzicki
Mirosław Budzicki, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku walutowym czwartkowa sesja przyniosła krótkoterminowe i jedynie nieznaczne odreagowanie. Kurs EUR/USD, po spadku w okolice 1,4770, cały czas testuje lokalny opór techniczny na poziomie 1,4870.

Tym razem podczas czwartkowej sesji euro zyskało kolejne wsparcie w postaci publikowanych danych makroekonomicznych w Stanach Zjednoczonych. Okazało się bowiem, że zannualizowany wzrost PKB w I kw. wyniósł 1,8% wobec oczekiwanych przez analityków 2,0% (wstępny I szacunek, II szacunek poznamy 26 maja). Dla porównania w poprzednim kwartale było to 3,1%. Zwraca uwagę m.in. dosyć wysoka dynamika konsumpcji prywatnej (2,7%), która została odnotowana mimo rosnących cen, a także relatywnie wysoki przyrost inwestycji. To były główne czynniki, które stymulowały wzrost gospodarczy w I kw. – odpowiednio kontrybucja na poziomie: 1,9% i 1,0%. Wymiana z zagranicą, mierzona eksportem netto, okazała się neutralna z punktu widzenia dynamiki wzrostu. Zdecydowanie (silniej niż sezonowo w 2009 i 2010 r.) ciążył spadek wydatków sektora rządowego i samorządowego. W kontekście przyszłych tendencji makroekonomicznych warto wspomnieć, że w trzech ostatnich kwartałach widać pozytywny wpływ osłabienia się dolara, co przyniosło poprawę w zakresie eksportu netto. Z drugiej strony silniejszy niż w ostatnich latach okazał się spadek wydatków publicznych. Ta tendencja może się utrzymać w sytuacji koniecznego zaostrzenia polityki fiskalnej w Stanach Zjednoczonych.

Na rynku EUR/USD kurs może teraz rosnąć z celem na 1,5000. Zarówno ostatnie posiedzenie Fed, jak i publikowane na bieżącą dane makroekonomiczne zdają się jedynie utrwalać dotychczasowy trend wzrostowy.

Z kolei na krajowym rynku kurs EUR/PLN wzrósł w okolice 3,94. Niewykluczone, że część inwestorów zaczęła sprzedawać złotego, realizując zyski, w sytuacji braku zapowiadanej wymiany środków walutowych przez Ministerstwo Finansów. Naszym zdaniem deprecjacja PLN nie powinna być znacząca. Oporem technicznym hamującym ewentualne osłabianie się naszej waluty będzie poziom 3,95-3,96. Krótkoterminowo spodziewać się można umocnienia PLN na skutek oczekiwanej wymiany walut, która jak zapewniają przedstawiciele MF nastąpi w II kw. Naszym zdaniem w najbliższych dniach kurs będzie testował wsparcie techniczne na poziomie 3,90.

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj