Turcja: Niebezpiecznie wzrasta temperatura w gospodarce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 czerwca 2011, 04:01
Recep Tayyip Erdogan, premier Turcji, wygrał niedzielne wybory. Jego partia Sprawiedliwości i Rozwoju, AKP, wygrała 50 procentami głosów i utrzymała całkowitą większość w jednoizbowym parlamencie. Taki wynik zapewni stabilizację polityczną w Turcji w czasie nowej czteroletniej kadencji. Jednym z największych nowego rządu wyzwań pozostaje gospodarka.

Erdogan ma wiele do zrobienia: napisać projekt nowej konstytucji, rozwiązać kwestię Kurdów oraz konflikt z sąsiadującą Syrią, czy poprawić napięte relacje z Turcji z Unią Europejską. Jednym z największych wyzwań jest gospodarka. Jej szybka ekspansja tworzy deficyt i prowadzi do nagłego wzrostu zaciągania kredytów oraz zwiększającej się inflacji. Rząd oraz Bank Centralny muszą zwiększyć równowagę w finansach, by zapobiec twardemu lądowaniu.

Obecny deficyt na rachunku obrotów przekroczy w tym roku 9 procent PKB, a to blisko poziomu, który przyczynił się do kryzysów w Grecji oraz Portugalii. Mało konserwatywna polityka walutowa Banku Centralnego nie pomaga. Aby zwiększyć napływ kapitału z zagranicy rząd zdecydował się w ubiegłym roku utrzymać odsetki na niskim poziomie oraz podnieść wymagania rezerwy dla banków. Jednak pieniądze z zagranicy wciąż napływają do Turcji. Nie będzie tak jednak bez końca.

>>> Czytaj też: Turcja - wzór do naśladowania dla zadłużonej Europy

Gdy przyjdzie odpływ zewnętrznego finansowania, który pokrywa obecny deficyt na rachunku obrotów, zmniejszy się ryzyko, a gospodarka przyspieszy.

Bardziej przyśrubowana polityka kredytowa jest niezbędna. W gospodarce, która się przegrzewa, utrzymanie stóp procentowych poniżej stopy inflacji jest trudne dla Banku Centralnego. Musi dojść do spowolnienia wzrostu kredytów. Z tego powodu Erdogan musi deficyt budżetowy zamienić na nadwyżkę i zachęcić do cięcia płac.

Mimo wszystko AKP powinno być dumne z tego, jak zarządza gospodarką odkąd doszło do władzy w 2002 roku. W tym czasie roczny wzrost wyniósł 6 procent. Żaden z tureckich banków nie zbankrutował w czasie kryzysu finansowego. Turcja może się poszczycić nowoczesną i zdywersyfikowaną gospodarką, w której przemysł usługowy stanowi dwie trzecie całej produkcji. Aby jednak kraj czekała świetlana przyszłość, władze muszą rozwiązać problemy finansowe, a te rosną z miesiąca na miesiąc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj