Prezes Google: Rządy mogą próbować ograniczać dostęp do internetu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 czerwca 2011, 14:24
Prezes zarządu firmy Google Eric Schmidt ostrzegł w poniedziałek, że ludowe rewolucje w krajach arabskich mogą doprowadzić do tego, że rządy pewnych krajów ograniczą dostęp do internetu.

Ocenił, że rządy są coraz bardziej świadome wpływu internetu, za pośrednictwem którego skrzykują się uczestnicy antyreżimowych demonstracji np. w Syrii. Schmidt dodał, że rządy niektórych państwach usiłują regulować internet, podobnie jak regulują telewizję.

>>> Czytaj również: Nowa facebookowa bańka, czyli miliardy z niczego

Między Google'em a Chinami doszło w ubiegłym roku do napięć na tle prób zablokowania przez władze w Pekinie pewnych stron internetowych. Google usiłował obejść ten problem, przenosząc serwery do Hongkongu.

>>> Polecamy: Google bije rekordy: miliard użytkowników w ciągu miesiąca

Schmidt zaznaczył, że Google nie zawsze może przeciwstawić się władzom pewnych krajów, ponieważ priorytetem jest ochrona personelu.

Prezes Google'a wypowiadał się w Dublinie na konferencji dotyczącej ekstremizmu, której jest współorganizatorem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj