Chiny wzywają USA i Europę do kontrolii długu publicznego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 sierpnia 2011, 11:44
Widok z lotu ptaka na Szanghaj. Szanghajską aglomerację zamieszkuje ok. 18,4 mln. ludzi. Fot. Shutterstock.
Widok z lotu ptaka na Szanghaj. Szanghajską aglomerację zamieszkuje ok. 18,4 mln. ludzi. Fot. Shutterstock. /DGP
Chiny są zaniepokojone kryzysem finansowym w Unii Europejskiej i wzywają zarówno UE, jak i Stany Zjednoczone do ograniczenia długu publicznego - poinformował w piątek minister handlu Chen Deming.

Na spotkaniu ministrów handlu z Azji Południowo-Wschodniej Chen zaapelował do władz Stanów Zjednoczonych i Europy, dwóch największych partnerów handlowych Chin, o odpowiedzialność i przywrócenie dyscypliny fiskalnej.

>>> Czytaj też: Osiem skał z "potrójnym A", czyli najsolidniejsze koncerny świata

"Popieramy wysiłki stabilizacyjne podjęte przez poszczególne kraje, ale mamy nadzieję, że te kraje podejmą także kroki, by kontrolować proporcję długu publicznego, a także inne większe zobowiązania" - oświadczył chiński minister.

>>> Polecamy: Balcerowicz: Kryzys może być dobrą lekcją dla Polski. Czas na reformy

"Niepokoją nas również nowe wyzwania stojące przed krajami europejskimi w sierpniu i wrześniu" - wskazał, nie rozwijając tematu.

Komentarz Chena następuje po wcześniejszych obawach wyrażanych przez Pekin, którego rezerwy walutowe, warte 3,2 bln USD, składają się z dolarów i euro. Światowe rynki finansowe chwiały się w minionym tygodniu w reakcji na pogłębiający się kryzys zadłużeniowy krajów europejskich i po obniżeniu po raz pierwszy w historii ratingu wiarygodności kredytowej USA.

Obecny na spotkaniu amerykański przedstawiciel ministerstwa handlu Demetrios Marantis zapewnił, że USA są na drodze ku zwiększeniu dyscypliny fiskalnej, w następstwie decyzji o podniesieniu ustawowego limitu zadłużenia.

Chen oświadczył też, że w dłuższej perspektywie nie zmieni się chińska polityka względem juana, którego kurs jest - zdaniem partnerów handlowych Chin - sztucznie zaniżany przez władze w Pekinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj