Nietrafiona interwencja SNB - bank drukuje pieniądze, frank się umacnia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2011, 10:31
Bank centralny Szwajcarii wytacza kolejne działa przeciw własnej walucie. Wojnę na razie jednak przegrywa. W reakcji na informację, że SNB zamierza dodrukować pieniądze, by zwiększyć płynność na rynku, kurs franka zamiast spadać, gwałtownie się umocnił.

Narodowy Bank Szwajcarii postanowił zwiększyć podaż pustego pieniądza ze 120 mld franków do 200 mld franków. Ogłosił także, że będzie kontynuował skupowanie wyemitowanych bonów i uruchomi swapy walutowe.

W reakcji na decyzję SNB, frank podskoczył o 2,1 proc. względem euro. O godzinie 9:23 w Zurychu płacono za niego 1,1276 euro. Frank zyskuje także wobec złotówki. Po godzinie 10:30 kurs pary CHF/PLN oscylował wokół poziomu 3,68 zł.

>>> Czytaj też: Najbardziej neutralny kraj Europy idzie na wojnę z własną walutą

“Rynki są zawiedzione. Inwestorzy spodziewali się poważniejszej interwencji albo ustanowienia tymczasowego sztywnego kursu franka” – mówi Caesar Lack z UBS Wealth Management Research z Zurychu.

Na fali baw o pogarszający się kryzys w strefie euro, 9. sierpnia tego roku frank szwajcarski sięgnął rekordowego poziomu względem euro. Mimo, że SNB ograniczył koszty pożyczek międzybankowych do zera, frank nadal się umacniał, zagrażając szwajcarskiemu eksportowi i wzrostowi PKB. Wiceprezes banku centralnego Szwajcarii, Thomas Jordan, przyznał w zeszłym tygodniu, że SNB rozważa całą gamę opcji, z usztywnieniem kursu franka do euro włącznie.

“Takie rozwiązanie wydaje się być następnym w kolejce. SNB na razie kontynuuje strategię płynnościową” – mówi Fabian Heller, ekonomista Credit Suisse w Zurychu.

>>> Czytaj też: Sztywny kurs franka – SNB zrobi wszystko, by chronić gospodarkę Szwajcarii

„Wprawdzie SNB zapewnił, iż podejmie dalsze działania w razie potrzeby, ale dla rynków to sygnał, iż SNB nie jest tak silny, jak można było się tego obawiać. Jeszcze dzisiaj o poranku frank tracił względem większości walut – na parze EUR/CHF udało się ustanowić nowy lokalny szczyt na 1,1548. Inwestorzy rzeczywiście zdawali się wierzyć w spekulacje dotyczące możliwego czasowego węża walutowego – plotkowano tutaj o bandzie 1,10-1,20 z jej środkiem właśnie w okolicach 1,15. Nikt nie zadał sobie pytania, czy taka operacja byłaby dla SNB rzeczywiście opłacalna i w ogóle wykonalna z politycznego punktu widzenia – konieczne mogłyby stać się zmiany w szwajcarskiej konstytucji” – komentuje Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj