Fedak: Jeśli wzrost PKB będzie niższy od 4 proc., to będziemy mieli stagnację na rynku pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 sierpnia 2011, 09:08
Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej
Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej/ShutterStock
W warunkach światowego spowolnienia gospodarczego spadek stopy bezrobocia poniżej 11 proc. w tym roku będzie trudny do osiągnięcia, wynika z wypowiedzi minister pracy i polityki społecznej Jolanty Fedak. W jej ocenie, równie trudne będzie zejście poniżej 10 proc. zapisanych w budżecie na 2012 r., ale pomóc mają m. in. wydane jeszcze w tym 350-400 mln zł z Funduszu Pracy.

"Ustawa budżetowa mówi o tym, że stopa bezrobocia na koniec 2011 r. ma spaść poniżej 11 proc. Ale mam świadomość, że w warunkach światowego spowolnienia gospodarczego wynik będzie trudny do osiągnięcia" - powiedziała Fedak w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Minister pracy przypomniała także, że w projekcie ustawy budżetowej na 2012 r. zapisano spadek bezrobocia poniżej 10 proc. Zaznaczyła jednak, że osiągnięcie tego celu będzie bardzo trudne. "Jeżeli wzrost gospodarczy w dłuższym czasie utrzyma się na poziomie 4 proc., to wskaźnik jest możliwy do osiągnięcia. Doświadczenie pokazuje, że dodatkowe miejsca pracy powstają, gdy wzrost PKB utrzymuje się w dłuższym okresie na poziomie minimum 3,5 proc. Jeśli PKB będzie niższe, to będziemy mieli stagnację na rynku pracy. Tak jest w całej Europie" - wyjaśniła. Fedak ocenie, że skoro bezrobocie wynosi ponad 10 proc., to są i będą potrzebne instrumenty do łagodzenia tego zjawiska. Zwłaszcza, że ma ono charakter sezonowy i jesienią resort zawsze interweniuje na rynku pracy. Tak będzie i w tym roku, gdy szerzej będzie wykorzystywany Fundusz Pracy.

"Z takimi wnioskami wystąpiłam do ministra finansów i zamierzam występować nadal. Uważam, że szczególnie jesienią interwencja na rynku pracy jest potrzebna. I to nie dlatego, że spodziewamy się niższego PKB, ale z uwagi na to, że młodzież wchodzi na rynek pracy i szuka swojego pierwszego zatrudnienia" - podkreśliła minister pracy. 

>>> Czytaj też: Młodzi bez pracy - tykająca bomba, która zagraża światowej gospodarce

Fedak ocenia, że na ten program do końca roku może wydać 350-400 mln zł. Na razie jednak czeka na zgody premiera, resortu finansów oraz sejmowej komisji finansów publicznych, którzy muszą zaopiniować wniosek o zwiększenie wydatków z Funduszu.

Minister ma także inne pomysły na ograniczenie bezrobocia. "Zawsze zachęcam do dłuższej pracy, a nasz system emerytalny nagradza za dłuższą pracę wyższą emeryturą. Dlatego nie jestem zwolenniczką ustawowego podniesienia wieku emerytalnego. Na pewno w programie PSL będą propozycje zachęt do dłuższej pracy" - zaznaczyła minister pracy. Projekt budżetu 2012 przewiduje, że stopa bezrobocia na koniec tego roku wyniesie 10,9 proc., zaś na koniec przyszłego roku - 10,0 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj