Niemiecka chadecja wciąż podzielona w kwestii stabilizacji euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 sierpnia 2011, 13:31
Jak podały w środę niemieckie media, po wtorkowym specjalnym posiedzeniu frakcji parlamentarnej CDU/CSU chadecja jest nadal podzielona w kwestii reformy systemu stabilizowania strefy euro.

Wypowiadając się w radiu Deutschlandfunk przewodniczący parlamentarnej komisji spraw wewnętrznych Wolfgang Bosbach potwierdził swój sprzeciw wobec projektu Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej, jaki kanclerz Angela Merkel uzgodniła z innymi państwami strefy euro. Według Bosbacha, w trakcie posiedzenia głosy zwolenników i przeciwników projektu "równoważyły się".

Natomiast przewodniczący frakcji Volker Kauder oświadczył w telewizji publicznej ZDF, iż w trakcie przewidzianego za cztery tygodnie parlamentarnego głosowania w tej sprawie rządzący blok chadecko-liberalny własnymi siłami zapewni sobie większość.

>>> Czytaj też: Nastroje wokół niemieckiej gospodarki więdną. Indeks Ifo najniższy od roku

Bosbach zaznaczył, że liczy się ze wzmożonymi naciskami na swoją osobę. Odrzucił jednocześnie twierdzenie ministra finansów Wolfganga Schaeublego, iż bez reformy sytuacja dodatkowo się pogorszy. "To teza, którą reprezentuje on sam. Grecja nie jest w stanie trwale się refinansować" - powiedział.

Kauder ponownie odrzucił zgłoszoną we wtorek przez wiceprzewodniczącą CDU i zarazem federalną minister pracy Ursulę von der Leyen propozycję, by pożyczki, udzielane zadłużonym państwom strefy euro w ramach EFSF, otrzymywały zabezpieczenie w postaci rezerw złota lub udziałów w przedsiębiorstwach kraju-kredytobiorcy. Natomiast zdaniem Bosbacha, propozycji tej "nie należy zbyt szybko odkładać na bok". On sam jest wobec niej sceptyczny, uważając, że przychody z greckiej prywatyzacji nie mogą być jednocześnie aktywami programu restrukturyzacji i zabezpieczeniem pożyczek.

>>> Czytaj też: Wizja Europy de Gaulle'a wciąż żywa. Polska ma się czego bać

Kauder powątpiewa, by forsowane przez Finlandię zabezpieczenie jej udziału w kolejnym pakiecie pomocowym dla Grecji depozytem pieniężnym Aten stało się w EFSF regułą powszechnie obowiązującą. Na rozwiązanie takie musiałaby się zgodzić Unia Europejska, "a tego osiągnąć się nie da" - chyba że dla całkiem niewielkich sum. Również zdaniem Bosbacha, "nie może być tutaj specjalnej roli Finlandii".

W trakcie wtorkowego posiedzenia frakcji kanclerz Niemiec Angela Merkel wyraziła życzenie, by przypadki naruszania kryteriów stabilizacyjnych przez państwa strefy euro były w przyszłości przedmiotem postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj