Kwiecień: Grecja, Niemcy i… Chiny

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
13 września 2011, 08:56
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Poniedziałek zakończył się wyraźnie bardziej optymistycznie niż się rozpoczął (za wyjątkiem złotego) a to za sprawą spekulacji, iż Chiny mogą być zainteresowane udzieleniem pomocy Europie. Chińczycy już w styczniu pomogli zażegnać rynkowy kryzys kiedy zadeklarowali, iż będą kupować hiszpański i włoski dług.

EURUSD, rynki akcji – Chiny znów pomogą?

Tym razem mieliby nabyć sporą sumę włoskich obligacji. Dlaczego Chińczycy mieliby pomóc? Po pierwsze, dzięki temu zyskają wpływy polityczne w Europie. Po drugie, w większym stopniu zdywersyfikują swój portfel. Po trzecie, jeśli ich pomoc pomogłaby zażegnać kryzys zmniejszyliby dotychczas poniesione straty na obligacjach peryferyjnych. Wreszcie, Chinom zależy też na utrzymaniu względnie dobrej koniunktury w Europie.

Powodów jest zatem kilka, jednak kluczowe będzie porozumienie na linii Grecja-Niemcy, chińska pomoc może być tu jedynie dodatkiem. Jak na razie najbardziej optymistycznie na tę wiadomość zareagowała… amerykańska giełda. Wzrosty w Europie, czy na parze EURUSD są już mniejsze.

W przypadku EURUSD wzrosty wyglądają na razie na korektę w strukturze spadkowej. Potencjalny jej zasięg to w optymistycznym wariancie okolice 1,3870.

EURPLN, USDPLN – europejski problem, polskim problemem

Zasadniczą przyczyną gwałtownego umocnienia dolara względem euro jesienią 2008 roku były obawy o to, iż europejskie banki nie mogąc rolować finansowania w amerykańskiej walucie będą zmuszone kupować ją na rynku. Ostatecznie problem został częściowo rozwiązany dostarczeniem płynności i implementacją linii swapowych przez banki centralne. Według „FT” potrzeby pożyczkowe europejskiego sektora bankowego w amerykańskim dolarze są obecnie ok. połowę mniejsze niż trzy lata temu, jednak koszt finansowania w USD dla europejskich banków gwałtownie rośnie. To zaś oznacza nie tylko dodatkowy koszt dla instytucji finansowych, które być może poniosą straty na greckim długu, ale także ryzyko głębszych spadków na parze EURUSD.

Awersję do ryzyka na rynku stopy procentowej widać także na samym rynku euro. Co prawda nie nastąpił wzrost stawki EURIBOR (dzięki działaniom EBC), ale gwałtowny spadek rentowności niemieckich bonów skarbowych (z 1% na początku lipca do 0,30% obecnie) pokazuje, iż coraz mniej funduszy dostępnych jest dla prywatnych kredytobiorców o nieco wyższym ryzyku.

To zaś oznacza potencjalny problem dla złotego. Na początku 2009 roku polska waluta traciła gwałtownie na wartości wobec obaw, iż polski sektor bankowy nie będzie w stanie pozyskać (rolować) niezbędnego finansowania w walutach obcych. Ostatecznie skończyło się na strachu, jednak przy obecnych nastrojach na rynku ten wątek jest dodatkowym zagrożeniem dla notowań polskiej waluty. Wszystko naturalnie zależeć będzie od rozstrzygnięć ws. pomocy dla Grecji i konsekwencji dla europejskiego sektora bankowego. Ryzyko jest jednak wyraźnie asymetryczne (jeśli nastroje się pogorszą złoty może stracić gwałtownie, jeśli poprawią się zyska zapewne relatywnie mniej). Słabość polskiej waluty widoczna jest od początku tygodnia – złoty tracił nawet w momencie, gdy nastroje na rynkach globalnych poprawiły się. To oznacza, że dla większej korekty (w rejon 4,23-4,24) potrzebna byłaby przynajmniej kilkudniowa poprawa nastrojów.

W kalendarzu – inflacja na Wyspach i w Polsce

Kalendarz makroekonomiczny w pierwszej części tygodnia odgrywa zdecydowanie drugorzędną rolę. Nie tylko dlatego, że w centrum zainteresowania jest Grecja, ale również dlatego, iż najważniejsze publikacje czekają nas w środę i czwartek (głównie dane z USA). Dziś poznamy dane o inflacji w Wielkiej Brytanii (10.30, konsensus 4,5% R/R) oraz w Polsce (14.00, konsensus 4,2% R/R, nasza prognoza 4,1%). W obydwu przypadkach niższa inflacja mogłaby zwiększać oczekiwania na rozluźnienie polityki pieniężnej, ale wpływ tych danych na bieżące notowania prawdopodobnie będzie ograniczony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj