OECD: Polska "średniakiem" w dziedzinie wydatków na edukację

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 września 2011, 14:30
Studenci Fot.Shutterstock
Studenci Fot.Shutterstock/ShutterStock
2Polska nie odbiega od innych państw członkowskich OECD pod względem części swojego PKB przeznaczanego na oświatę - głosi wrześniowy raport tej międzynarodowej organizacji. Zarobki polskich nauczycieli, choć nieco wzrosły, są na tle Europy wciąż bardzo niskie.

Doroczny raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju "Spojrzenia na edukację" obejmuje w tym roku, oprócz 34 krajów członkowskich, także kilka innych państw, w tym Rosję, Chiny, Indie i Brazylię.

>>> Czytaj też: Polska potęgą przemysłową? Jesteśmy tuż za Chinami i USA

Raport pokazuje, że kraje OECD wydają średnio - według danych z 2008 roku - 6,1 proc. swojego produktu krajowego brutto na edukację wszystkich szczebli. W latach 2000-2008 obliczane w ten sposób nakłady na oświatę wzrosły w ponad trzech czwartych wymienionych w raporcie państw.

Najwięcej na edukację - ponad 7 proc. PKB - przeznacza się w Chile, Korei Południowej, Danii, USA, Islandii, Izraelu i Norwegii.

Polska znajduje się w tej stawce blisko statystycznej średniej z 5,7 proc. PKB; od 2000 roku podniosła ona minimalnie - o 0,1 proc. - nakłady w tej dziedzinie.

Raport odnotowuje, że między 2000 a 2009 roku w większości badanych krajów - poza nielicznymi wyjątkami jak Francja, Japonia i Australia - wzrosły zarobki nauczycieli.

OECD zauważa, że także statystyczny polski nauczyciel zarabia dziś znacznie lepiej niż kilka lat temu. W dokumencie zaznaczono jednak, że mimo tych podwyżek płaca przeciętnego początkującego nauczyciela w polskiej szkole ponadgimnazjalnej jest wciąż najniższa w krajach OECD. Znacznie lepiej zarabiają np. nauczyciele w Czechach czy Estonii.

Raport wskazuje też, że nauczyciele w Polsce prowadzą znacznie mniejszą liczbę godzin szkolnych zajęć niż ich odpowiednicy w innych krajach OECD.

W szkołach podstawowych nauczyciele z badanych w raporcie krajów spędzają przy tablicy średnio 779 godzin rocznie. W zajmującej ostatnie miejsce w tym zestawieniu Polsce ten sam wskaźnik wynosi średnio 487 godzin w roku szkolnym, gdy na Węgrzech - 597, w USA - prawie 1100, a w Chile - 1232.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że do danych dotyczących nauczycielskich godzin w szkole należy podchodzić z ostrożnością, gdyż oddają one tylko częściowo rzeczywiste obciążenie kadry szkolnej. Liczby te nie uwzględniają wielu obowiązków pozalekcyjnych nauczycieli, jak przygotowania zajęć czy sprawdzania prac domowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj