Airbus linii Qantas lądował awaryjnie w Dubaju

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 listopada 2011, 05:33
Z powodu problemu z silnikiem samolot pasażerski A380 australijskich linii Qantas, lecący z Singapuru do Londynu, musiał w piątek lądować w Dubaju. Doszło do tego równo rok po awarii, która na ponad trzy tygodnie uziemiła flotę airbusów.

Na pokładzie samolotu znajdowało się 258 pasażerów i 25 członków załogi. Nikomu nic się nie stało.

Po czterech godzinach lotu pilot airbusa uznał, że konieczna jest zmiana kierunku lotu w związku z problemem z ilością oleju w jednym z silników - powiedziała rzeczniczka Qantas Olivia Wirth.

"Zgodnie z procedurą, silnik został wyłączony i samolot bezpiecznie wylądował w Dubaju dwie i pół godziny później" - dodała.

Obecnie inżynierowie sprawdzają, czy maszyna może kontynuować lot do Londynu.

Według Wirth, nie istnieje związek między czwartkową awarią a zeszłorocznymi problemami airbusów.

4 listopada 2010 wkrótce po starcie z lotniska w Singapurze silnik airbusa linii Qantas stanął w płomieniach i rozpadł się. Pilotom udało się zawrócić na lotnisko i bezpiecznie wylądować. W następstwie tej awarii australijski przewoźnik na ponad trzy tygodnie wstrzymał eksploatację sześciu samolotów A380.

Po dokładnym przeglądzie wszystkich sześciu maszyn inżynierowie Qantas zakwalifikowali trzy brytyjskie silniki do wymiany. W silnikach tych wykryto wycieki oleju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: lotnictwo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj