Gaz łupkowy: Chevron, PGNiG i Orlen sprawdzą jakość wód w odwiertach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2011, 05:50
Kraje z największymi złożami gazu łupkowego
Kraje z największymi złożami gazu łupkowego/DGP
Chevron rozpoczął badania w Leśniowicach na Lubelszczyźnie, gdzie 2 listopada uruchomił swój pierwszy odwiert poszukiwawczy w Polsce. – Program monitoringu podziemnych wód jest naszą dobrowolną inicjatywą – mówi „DGP” Stephanie Price, reprezentująca amerykańskiego giganta naftowego, który ma w sumie cztery koncesje łupkowe w Polsce.

Spółka będzie badać wodę w odwiercie na głębokości do 100 metrów. – Testy przeprowadzone zostaną przed, w trakcie i po zakończeniu prac. Wykona je niezależne, certyfikowane laboratorium specjalizujące się w tego typu analizach – tłumaczy Price. Nie zdradza jednak, z kim Chevron ma podpisaną umowę.

>>> czytaj też: Gaz łupkowy w Polsce: Koncesje PGNiG i PKN Orlen na wydobycie gazu łupkowego są warte miliardy

Wiadomo natomiast, kto zbada wodę wokół obszaru wierceń. Jak ustaliliśmy, koncern zwrócił się w tej sprawie do Uniwersytetu Warszawskiego. Chevron zapewnia, że wynikami monitoringu podzieli się z właścicielami działek, na których prowadzić będzie poszukiwania.

>>> Polecamy: Spółka Sorosa szuka gazu łupkowego w Polsce (ZDJĘCIA)

Podobne badania składu i jakości wód prowadzi już Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Jak zapewnia Grzegorz Sojski z biura ochrony środowiska w PGNiG, taki monitoring to stała praktyka. Spółka zleca m.in. wykonanie wizji lokalnej w terenie, analizy gleby i podglebia, a także wody. Tego typu badania w rejonie odwiertu Lubocino-1 na Pomorzu – dla PGNiG – pod koniec 2010 r. prowadziła firma Petrogeo. Z kolei w lipcu 2011 r., już po odwierceniu otworu, ale jeszcze przed dokonaniem zabiegu szczelinowania, UW przeprowadził tam dodatkowe badania, poszerzone m.in. o analizę mikrobiologiczną gleb i wód.

Podobnie działa Orlen. – Przed rozpoczęciem prac prowadzimy pełen monitoring środowiskowy – zapewnia Beata Karpińska z płockiej spółki. Koncern wykonuje m.in. dokumentację fotograficzną i filmową stanu dróg oraz budynków, pobiera także próbki gleb i wód. – Po zakończeniu etapu poszukiwań wszystkie badania zostaną wykonane ponownie – informuje Beata Karpińska.

Zdaniem ekspertów taka praktyka powinna zostać zapisana w przepisach regulujących poszukiwania gazu niekonwencjonalnego. Zdaniem Tadeusza Soleckiego z Geofizyki Toruń, która prowadzi prace m.in. dla Chevronu, sporządzanie bilansu otwarcia, który zawierałby informacje o jakości wód gruntowych, pozwoliłoby uniknąć wielu niesłusznych oskarżeń o ich zanieczyszczenie w trakcie wierceń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj