Info-TV-FM wygrało przetarg na rezerwację częstotliwości, umożliwiającej m.in. odbiór telewizji w telefonach komórkowych w technologii DVB-H, pokonując zawiązane przez czterech operatorów konsorcjum Mobile TV.

Kartel operatorów telefonii komórkowej - według UOKiK - polegał na tym, że ustalili między sobą sposób publicznego kwestionowania oferty Info-TV-FM i na wymianie poufnych informacji - powiedziała w środę na konferencji prasowej prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. Wspólnie oceniali proponowane im warunki i uzgadniali działania PR, polegające na publicznym kwestionowaniu ważności i wiarygodności oferty - mówiła. Trwająca dwa i pół roku zmowa utrudniała wprowadzenie na rynek nowej usługi - dodała prezes.

Kara dla Polkomtelu to 33,4 mln zł, dla Polskiej Telefonii Cyfrowej - 34 mln, dla Polskiej Telefonii Komórkowej Centertel - 35 mln, a dla P4 - 10,7 mln zł. Decyzja nie jest prawomocna, ukarani mogą się odwołać do sądu antymonopolowego.

Maksymalna kara, jaką może nałożyć UOKiK, to 10 proc. rocznego przychodu. Jak podkreśliła prezes urzędu, te kary nie są maksymalne, ale w równej wysokości, jeśli chodzi o procent przychodów za 2010 r. Jednocześnie Urząd nakazał operatorom zaprzestania niedozwolonych praktyk.

Uzasadniając decyzję o karze prezes Krasnodębska-Tomkiel zacytowała fragmenty korespondencji e-mailowej, do której dotarł Urząd, a która ma świadczyć o istnieniu zmowy. "Proponuję, aby wstrzymać się z bilateralnymi rozmowami udziałowców Mobile TV ze zwycięzcą konkursu do dalszych ustaleń na spotkaniu" - odczytała prezes fragment e-maila od jednego z operatorów do innego. Odpowiedź brzmiała: "Tak, zgadzam się. Dodatkowo mam może propozycję, aby nasze biura PR skontaktowały się, żeby ustalić wspólne podejście na poziomie operatorskim. Co wy na to?".

"Ustaleń dokonywano na licznych spotkaniach na wysokim szczeblu, w gronie przedstawicieli operatorów, w zarządzie i radzie nadzorczej konsorcjum Mobile TV, również z udziałem prezesów operatorów telefonii komórkowej" - oświadczyła Krasnodębska-Tomkiel.

Firmy miały pełną świadomość ryzyka zakwestionowania ich działań przez UOKiK, jest to potwierdzone w dowodach - dodała.

Jak mówił dyrektor Departamentu Ochrony Konkurencji UOKiK Grzegorz Materna, porozumienie operatorów ma charakter horyzontalny i należy do najbardziej poważnych naruszeń konkurencji, bo jest porozumieniem między konkurentami, którzy umówili się co do określonego sposobu działania na rynku względem innego podmiotu. Zawarto je między podmiotami zasiedziałymi na rynku tylko po to, żeby dzielić ten tort między siebie i nie dopuścić nowego podmiotu - wskazał Materna.

Podkreślił, że decyzję Urzędu oparto również na przepisach europejskich, decyzja była notyfikowana w Komisji Europejskiej i KE nie wyraziła żadnych zastrzeżeń.

"Było uzgodnienie, że (operatorzy - PAP) wspólnie zakwestionują ofertę w PR. Dotyczyło tego, że należy ją przedstawić jako ofertę niewiarygodną, przestarzałą technologicznie i rzeczywiście obraz na rynku tak funkcjonował. Pojawiające się opinie były zgodne co do tego, że oferta jest nieatrakcyjna, a operatorzy na zaproponowanych warunkach nie są w stanie wprowadzić telewizji DVB-H do swoich ofert" - podkreśliła Katarzyna Racka z Departamentu Ochrony Konkurencji Urzędu.

"Decyzja UOKiK o nałożeniu kary jest bezpodstawna. PTK Centertel nie uczestniczył w żadnej domniemanej zmowie dotyczącej cyfrowej telewizji mobilnej DVB-H. Decyzje biznesowe firma podejmowała zawsze całkowicie samodzielnie. Usługi DVB-H są nieopłacalne z biznesowego punktu widzenia, na co wskazują analizy rynkowe. Do uzasadnienia decyzji UOKiK o nałożeniu kary będziemy mogli precyzyjnie ustosunkować się po jego analizie. Na pewno skorzystamy z prawnych możliwości odwołania się od kary" - napisał w oświadczeniu rzecznik Grupy TP Wojciech Jabczyński.

Z decyzją nie zgadza się też Polkomtel. Spółka w przesłanym PAP oświadczeniu zapowiada odwołanie się do sądu. "Polkomtel nie był uczestnikiem wymienionej zmowy (...). Urząd konsekwentnie pomija fakt, że spółka świadcząca usługi telewizji mobilnej nigdy nie złożyła potencjalnym partnerom wiążącej oferty na swoje usługi. A tylko taka oferta mogła być podstawą dla nawiązania relacji biznesowych między podmiotami działającymi na konkurencyjnym rynku. Dlatego Polkomtel nie mógł ani wstrzymywać rozwoju rynku, ani pozbawiać konsumentów możliwości korzystania z usług, na które nigdy nie otrzymał oferty" - brzmi oświadczenie, przekazane PAP przez rzecznika sieci Plus Katarzynę Meller.

PTC poinformowała wcześniej PAP, że na razie przygotowuje swoje stanowisko, natomiast P4 zastanawia się, czy sprawę komentować.

>>> Zobacz też: Balcerowicz: Kryzys może być dobrą lekcją dla Polski. Czas na reformy