Instytut spodziewa się też stabilizacji popytu na mieszkania. „Zarówno wskaźnik koniunktury budownictwa mieszkaniowego mierzący produkcję w toku, jak też wskaźniki wyprzedające tj. pozwolenia na budowę oraz noworozpoczynane mieszkania pokazują co najmniej zachowanie dotychczasowego poziomu produkcji. Głównym czynnikiem sprawczym są cały czas relatywnie wysokie ceny mieszkań i marże zachęcające do rozpoczynania nowych inwestycji nawet przy uwzględnieniu ryzyka pewnego spadku cen" – czytamy w raporcie.

IE NBP wskazuje że operacyjny, przeciętny poziom marży deweloperskiej wynosi około 25-27 proc., co przekłada się na zadawalającą dla deweloperów rentowność inwestycji deweloperskich. „Analiza historyczna pokazuje jednocześnie, że deweloperzy funkcjonowali też przy znacznie niższych marżach, gdyż przeniesienie kapitału do innego działu nie jest rzeczą prostą. Oznacza to także, że firmy te posiadają jeszcze potencjał do redukcji kosztów w sytuacjach osłabienia koniunktury. Proces ten już się zresztą rozpoczął, ale sytuacja rynkowa nie wywiera, jak dotąd, dramatycznej presji" – czytamy dalej. Po stronie popytowej oczekiwać należy raczej stabilizacji popytu, uważa IE NBP. „Wskazuje na to zarówno analiza wskaźnika popytu mieszkaniowego opartego na dostępnościach kredytowych, dobrze skorelowanego ze sprzedażą mieszkań, jak też analiza struktury finansowania budownictwa oraz dostępności kredytu" – podano również.