Kiepas: Złoty traci w ślad za EUR/USD

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 lutego 2012, 14:35
Marcin Kiepas
Marcin Kiepas/Forsal.pl
Złoty w czwartek koryguje wczorajsze silne umocnienie, które sprowadziło kurs USD/PLN do najniższych poziomów od pierwszej połowy listopada, a EUR/PLN najniżej od pierwszych dni września 2011 roku. O godzinie 14:05 za dolara trzeba było zapłacić 3,2050 zł, natomiast euro kosztowało 4,1980 zł.

Osłabienie złotego koreluje ze spadkiem EUR/USD oraz lekką realizacją zysków na europejskich giełdach. Kurs EUR/USD, po tym jak w środę nie udało mu się wrócić powyżej 1,32, dziś spadł poniżej 1,31. Przyczyniła się do tego m.in. wypowiedź szefa Eurogrupy. Oświadczył on, że negocjacje ws. umorzenia greckiego długu są trudne, natomiast ostatnie decyzje zmierzające do przeciwdziałania kryzysowi są niewystarczające. To zaprzeczyło wczorajszym wypowiedziom przedstawicieli Grecji, że tylko godziny dzielą od porozumienia z wierzycielami. Ponadto podważyło też wiarę w to, że sytuacja w strefie euro zmierza w kierunku stabilizacji.

Na gruncie analizy technicznej, obserwowane osłabienie złotego jest zwykłą realizacją zysków po silnej i długotrwałej jego aprecjacji. W żaden sposób nie wpływa to na zmianę układu sił na wykresach USD/PLN i EUR/PLN. Póki co brakuje też sygnałów, że ta korekta mogłaby ulec pogłębieniu w kolejnych dniach.

Do końca czwartkowych notowań nastroje na rynkach globalnych, a więc i na rodzimym rynku walutowym, nie powinny istotnie się zmienić. Takim impulsem nie będzie, ani zaplanowana na godzinę 14:30 publikacja danych makroekonomicznych z USA (m.in. wnioski o zasiłek dla bezrobotnych), ani zaplanowane na godzinę 16:00 wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej.

Znacznie ciekawiej powinno być w piątek. W pierwszej połowie dnia nastroje na rynkach globalnych, pośrednio wpływając na zachowanie złotego, będą kształtowały licznie publikowane indeksy PMI dla sektorów usług. Po południu natomiast inwestorzy poznają miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy oraz „usługowy” indeks ISM dla USA.

W przyszłym tygodniu może pojawić się realna szansa na osłabienie polskiej waluty. Przemawia za tym nie tylko krótkoterminowe wyprzedanie obserwowane na wykresach USD/PLN, czy EUR/PLN. Realizację zysków może też sprowokować ewentualne cofnięcie kursu EUR/USD przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego. Jak się oczekuje, bank zapowie wówczas obniżkę stóp na procentowych na marcowym posiedzeniu.

Mocnym argumentem przemawiającym na rzecz korekty na złotym byłoby też ewentualne oświadczenie Rady Polityki Pieniężnej, że gwałtowne umocnienie złotego zmniejsza szanse na podwyżkę stóp w tym roku, gdyż prowadzi do obniżenia inflacji. We wtorek Rada zbierze się na dwudniowym posiedzeniu. Rynek nie oczekuje zmian stóp w lutym.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj