Szef Pentagonu nie zaprzecza, że obawia się ataku Izraela na Iran

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lutego 2012, 20:56
Pentagon. źródło Flickr, fot. gregwest98 (licencja Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0))
Pentagon. źródło Flickr, fot. gregwest98 (licencja Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0))/Inne
Szef Pentagonu Leon Panetta nie zdementował w piątek informacji z czwartkowego "Washington Post", że niepokoi się, iż Izrael zaatakuje Iran jeszcze tej wiosny. Powiedział też w bazie Ramstein w Niemczech, że rząd USA "nie wyklucza" użycia siły przeciw Teheranowi.

Wiadomość o przewidywaniach szefa Pentagonu pojawiła się w artykule Davida Ignatiusa w czwartkowym wydaniu "Washington Post" i wzbudziła sensację w USA.

Panetta pytany w czwartek przez dziennikarzy, czy zaprzecza informacjom zawartym w artykule Ignatiusa, powiedział: "Nie, po prostu nie komentuję".

Ignatius napisał: "Panetta uważa, że istnieje silne prawdopodobieństwo, iż Izrael uderzy na Iran w kwietniu, maju lub w czerwcu", czyli zanim Iran wejdzie w fazę zbrojeń, którą Izraelczycy nazywają "strefą odporności" (ang. zone of immunity), gdy będzie mógł bezkarnie budować bombę atomową.

Autor tekstu w "Washington Post" wyjaśnia, że w ocenie Izraela Iran wkrótce będzie miał w swych głębokich podziemnych bunkrach zmagazynowaną wystarczającą ilość wzbogaconego uranu, aby wyprodukować z niego broń, "i wtedy tylko USA będą w stanie militarnie go przed tym powstrzymać".

W piątek, podczas wizyty w bazie sił powietrznych NATO w Ramstein, Panetta podkreślił, że kluczem do uniemożliwienia Iranowi wejścia w posiadanie broni atomowej jest międzynarodowe poparcie dla surowych sankcji wobec tego kraju.

W trakcie tej wizyty jeden z lotników zapytał szefa Pentagonu, czy i kiedy USA włączą się do ewentualnego konfliktu zbrojnego Izraela z Iranem.

Panetta nie odpowiedział wprost, tylko przypomniał międzynarodową presję dyplomatyczną na Iran i sugerował, że opcja siłowa jest też rozważana.

"Najważniejsze jest utrzymać tę presję, aby przekonać Iran, że nie powinien budować broni nuklearnej i powinien dołączyć do międzynarodowej rodziny narodów" - oświadczył.

"Jeżeli Irańczycy tego nie zrobią, możliwe są wszelkie opcje i jesteśmy gotowi odpowiedzieć, jeżeli będziemy musieli" - dodał szef Pentagonu.

Pytany, czy kwestionuje wiadomość o swoich przewidywaniach z artykułu w "Washington Post", odpowiedział: "Nie, po prostu nie wypowiadam się o tym".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj