Bachert: Grecja w centrum uwagi. Euro znów pod presją

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 lutego 2012, 10:10
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
W poniedziałek euro traciło na wartości w stosunku do dolara, ponieważ greckie partie koalicyjne nadal nie porozumiały się w sprawie zaakceptowania warunków otrzymania nowej transzy pomocy finansowej od międzynarodowych pożyczkodawców.

Podczas konferencji prasowej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel prezydent Francji Nicolas Sarkozy dał wyżnie do zrozumienia, że sytuacja w Grecji musi zostać rozwiązana raz na zawsze, a kolejna transza pomocy finansowej nie zostanie udostępniona, dopóki Ateny nie podejmą kluczowych decyzji. Zwiększyło to obawy inwestorów, że sytuacja ta przybliża do niekontrolowanego bankructwa kraju. Co więcej, przedstawiciel greckiego rządu powiedział, że nie ma żadnego terminu na decyzję, byle została ona podjęta przed spotkaniem Eurogrupy. Daty spotkania nie ustalono, spekulacje rynkowe mówią jedynie, że nastąpi ono w tym tygodniu. Takie podejście Ateńczyków nie tylko dziwi inwestorów, ale zapewne też irytuje, bowiem potencjalnie może kosztować ich i całą strefę euro bardzo dużo.

W rezultacie, w trakcje sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł do 1,3030. Dolana granica obowiązującego już od początku miesiąca przedziału wahań (pomiędzy istotną strefą popytową 1,3030-1,3080 USD, a podażową 1,3200-1,3250 USD) nie została jednak przełamana. Po południu euro oscylowało już przy 1,314 USD.

Na wartości tracił też w poniedziałek złoty. Wzrost awersji do ryzyka osłabił naszą walutę do 4,19 PLN za euro. Wraz z odreagowaniem na rynku euro/dolara notowania euro/złotego powróciły w okolice zeszłotygodniowych minimów na 4,15-4,16.

Jeżeli Grecji uda się porozumieć w sprawie reform, w wyniku czego zostanie jej przyznany drugi pakiet pomocowy na rynki finansowe powróci optymizm, a złoty dalej może się umocnić. W przeciwnym razie oczekiwać należy korekty z testem oporów na 4,20-4,25 PLN. Dopóki jednak euro będzie pozostawało powyżej 1,3030-1,3000 USD wzrostu EUR/PLN do ponad 4,20 możemy nie zobaczyć.

Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie RPP. Niewykluczone, że Rada po ostatnim umocnieniu złotego może złagodzić dotychczasową, jastrzębią retorykę wypowiedzi, co może lekko zmniejszać w ocenie inwestorów opłacalność inwestycji w PLN negatywnie wpływając na notowania kursu EUR/PLN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj