Spodziewamy się, że NBP nie będzie przeprowadzał operacji dostrajającej płynność, a oprocentowanie depozytów utrzyma się do końca tego tygodnia na obecnych poziomach.
Na rynku stopy procentowej obserwowaliśmy stabilizację notowań, z niewielką przewagą spadków rentowności SPW i kontraktów IRS. Stabilizacji sprzyjał m.in. dzień wolny w Stanach Zjednoczonych, a także brak istotniejszych publikacji danych makroekonomicznych. Optymizm mogły podtrzymywać natomiast nieoficjalne informacje napływające z Europy. Na rynku mówiło się bowiem już od końca zeszłego tygodnia, że w poniedziałek Grecja otrzyma zgodę na uruchomienie wsparcia finansowego. Dodatkowo pozytywnie na notowania wpłynęła decyzja chińskiego banku centralnego - w sobotę PBOC obniżył stopę rezerwy obowiązkowej dla banków o 50 pb. W przypadku stopy dla największych instytucji wynosić ona teraz będzie 20,5%.
Poza informacjami napływającymi ze strefy euro również w kierunku spadku rentowności mogły oddziaływać wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej. Tak jak się spodziewaliśmy ostatnie dane nt. inflacji oraz tegoroczne umocnienie złotego przyczyniają się do łagodzenia tonu wypowiedzi członków RPP. Poniedziałkowe wypowiedzi mogą potwierdzać tą tezę. Najpierw prezes NBP Marek Belka stwierdził m.in., że nie widać spirali cenowo-płacowej, a wysoki poziom cen jest pochodną cen produktów globalnych (na które RPP nie ma wpływu). Z drugiej strony Andrzej Kaźmierczak (RPP) powiedział m.in., że chociaż poziom wskaźnika CPI nie jest satysfakcjonujący, to jednak może teraz nie będzie trzeba podkreślać potrzeby zaostrzania polityki pieniężnej.
