Trzy największe włoskie centrale związkowe zorganizowały w piątek w Rzymie wielotysięczny wiec w obronie starszych osób, wypchniętych - jak uważają - z rynku pracy i zagrożonych pozbawieniem prawa do emerytury z powodu podniesienia wieku emerytalnego.

Wspólną demonstrację central Cgil, Cisl i Uil, która przeszła ulicami Wiecznego Miasta, otwierał transparent z hasłem: "Koniec z obietnicami dla tych, którzy zostali bez pracy, dochodów i emerytury".

W swych wystąpieniach podczas kończącego manifestację wiecu w centrum stolicy liderzy związkowi zarzucali rządowi Mario Montiego, że z powodu podniesienia wieku emerytalnego dziesiątki tysięcy ludzi, oczekujących z powodu reformy dłużej na jego osiągnięcie, może popaść w ubóstwo, ponieważ mogą nie mieć ani pensji, ani emerytury.

Związkowcy uznali za nieprawdziwe i zaniżone dane ministerstwa pracy, według którego tzw. wyrzuconych z rynku pracy i pozbawionych obecnie prawa do przejścia na emeryturę jest we Włoszech 65 tysięcy. Centrale związkowe twierdzą, że jest ich kilka razy więcej.

Szefowa lewicowej centrali Cgil Susanna Camusso zażądała, aby gabinet Montiego znalazł rozwiązanie dla tych ludzi, by nie zostawiać ich samym sobie. W przeciwnym razie - jak zagroziła - związki będą kontynuować protesty.

Lider chrześcijańskiego związku zawodowego Cisl Raffaele Bonanni stwierdził podczas wiecu: "Rząd jak struś chowa głowę w piasek".

Nawiązując do niejasności wokół liczby niedoszłych emerytów związkowi przywódcy mówili, że muszą udzielić lekcji matematyki "rządowi profesorów".

Uczestnicy demonstracji domagali się tego, by osobom, które w zeszłym roku, a więc jeszcze przed uchwaleniem reformy, uzgodniły przejście na emeryturę w 2012 roku umożliwiono to.

Reforma systemu emerytur jest jednym z podstawowych elementów programu oszczędnościowego rządu Montiego. Zakłada ona przede wszystkim podniesienie wieku emerytalnego od 1 stycznia tego roku dla kobiet z 60 do 62 lat i wprowadzenie bodźców, by pracowały nawet do ukończenia 70 lat. W przypadku mężczyzn wiek przechodzenia na emeryturę będzie wzrastał w najbliższych latach z 66 do 70 lat.