Protesty nie zatrzymają deregulacji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 kwietnia 2012, 15:22
taxi, taksówka
taxi, taksówka/ShutterStock
Ani demonstracja taksówkarzy w Krakowie, ani manifestacja pośredników nieruchomości w Warszawie nie powstrzymają Jarosława Gowina przed przeprowadzeniem deregulacji zawodów.

Szef resortu sprawiedliwości oświadczył wczoraj, że jest zdeterminowany, aby zwiększyć dostęp do ponad 200 profesji. Jego zdaniem jest to jeden ze skuteczniejszych sposobów zmniejszenia bezrobocia, zwłaszcza wśród młodych ludzi.

– Im mniej zawodów regulowanych, tym większa jakość usług. Będę deregulował tak długo, jak długo będę ministrem – oświadczył Gowin. Minister dodał też, że decyzja o tym, czy taksówkarze powinni mieć licencję, czy nie, powinna być oddana w ręce samorządów. – Te lokalne władze, które widzą potrzebę obowiązywania egzaminów, niech to robią. Gdzie indziej nie ma potrzeby – mówił Gowin.

Z wyliczeń ekspertów wynika, że dzięki deregulacji powinno powstać w Polsce od 50 do nawet 100 tys. nowych miejsc pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj