Europa obudzię pod kreską, a GPW na plusie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2012, 08:48
Brak istotnych danych makroekonomicznych w środę spowoduje, że nastroje na warszawskiej giełdzie będą zależeć od sytuacji na globalnych rynkach, oceniają analitycy. Ostrzegają jednak przed kolejnymi problemami spółek z sektora budowlanego.

Brytyjski indeks FTSE 100 po otwarciu notowań spadł o 0,23 proc. i wyniósł 5.753,48 pkt. Po otwarciu francuski indeks CAC 40 spadł o 0,44 proc. i wyniósł 3.278,04 pkt. Po otwarciu notowań niemiecki indeks DAX spadł o 0,44 proc. i wyniósł 6.771,26 pkt. Indeks węgierskiej giełdy BUX po otwarciu sesji wzrósł o 0,07 proc. i wyniósł 17.606,79 pkt.

WIG 20 wzrósł na otwarciu o 0,12 proc. i wyniósł 2274,01 pkt. Indeks WIG zyskał na otwarciu notowań 0,16 proc. i wyniósł 40936,60 pkt.

"Wczorajsza sesja na WIG20 przebiegała pod znakiem wzrostów. Rynek ciągnęły głównie spółki surowcowe. Na zamknięciu indeks blue-chipów zanotował poziom 2271,2 pkt, co oznaczało wzrost o 0,9%. Na tle innych rynków europejskich wypadliśmy jednak blado. DAX czy CAC40 zyskały po 2,7%. Do poprawy nastrojów przyczyniła się m.in. dobra aukcja hiszpańskiego długu i lepszy od oczekiwań odczyt ZEW. Pod znakiem wzrostów stała także wczoraj sesja na Wall Street. Główne indeksy zyskały po 1,5-2,0%" - poinformował analityk BDM Krzysztof Pado.

Według niego nastroje inwestorów wspierane były m.in. przez lepsze od oczekiwań wyniki kwartalne spółek. Rano optymizm zawitał także na parkiety azjatyckie. Nikkei225 zyskał 2,1%. Kontakty na DAX i S&P500 notowane są w pobliżu wczorajszych zamknięć, poinformował Pado zaznaczając, że dziś brak poważniejszych danych makro.

"Z naszego szerokiego rynku warto zwrócić uwagę, na ogłoszenie upadłości DSS. Można spodziewać się kolejnych problemów spółek budowlanych w najbliższych kwartałach. Na wielu kontraktach są problemy, do których spółki niechętnie się przyznają (wystarczy jednak spojrzeć na zaawansowanie prac na kontraktach drogowych względem planów – szczegółowe dane publikuje GDDKiA)" - podkreślił Pado.

Analityk dodał, że na wykresie WIG20 średnioterminowa sytuacja nie zmieniła się. Niedźwiedziom nie powiódł się atak na 2200 pkt w pierwszej połowie kwietnia, co zaowocowało powrotem w okolice 2250 pkt. Średnioterminowym oporem pozostaje opadająca linia po ostatnich lokalnych szczytach, która przebiega w okolicach 2305 pkt.

Tematy: giełda
Źródło: ISB
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj