Sprawa wysp Senkaku – niewielkiego bezludnego archipelagu na Morzu Wschodniochińskim kolejny raz zwiększa napięcie między Japonią a Chinami.

Japoński rząd planuje odkupić niezamieszkane wyspy Senkaku od prywatnego właściciela, informuje agencja Bloomberga za Kyodo News. Premier Yoshikiko Noda stwierdził 7. lipca, że rząd rozważa zakup wysp.

Powierzchnia wysp Senkaku wynosi ok. 5,5 km2.

Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych odpowiedziało oświadczeniem stwierdzającym, że wyspy należą do Chin i nie mogą być ani kupowane, ani sprzedawane. Jako „nieakceptowany” plan zakupu wysp przez japoński rząd ocenił rzecznik rządu Tajwanu, który również wysuwa roszczenia wobec wysp Senkaku.

Spór o to kto kontroluje wyspy Senkaku (chiń. Diaoyu) nasilił się w kwietniu 2012 r. po tym jak gubernator Tokio Shintaro Isgihara powiedział, że chce kupić je za publiczne pieniądze. Przynależność wysp oraz podmorskich złóż gazu i ropy naftowej stanowi punkt zapalny pomiędzy drugą i trzecią największą gospodarką świata.

„Bez wątpienia przyczyną dlaczego wyspy Senkaku stanowią kość niezgody są potencjalne zasoby surowców” – komentuje Jeff Kingston z Temple University w Tokio. „Gubernator Ishihara wywołał ból głowy ekipy rządzącej, która teraz próbuje ograniczyć szkody wyrywając wyspy z rąk Ishihary, który chce upolitycznić ich sprawę dla własnej korzyści. Wiele osób w rządzie uważa, że Ishihara prowadzi niebezpieczną grę upolityczniając Wyspy Senkaku i zagrażając zbliżeniu, które się dokonało. Obecnie rząd znajduje się w niewygodnej pozycji, robiąc coś na co nie ma ochoty, bo zdaje sobie sprawę, że zwiększa napięcie w regionie.”

Japonia i Chiny są również zaangażowane w spory terytorialne z innymi państwami Azji Południowo-Wschodniej. Japonia spiera się z Koreą o archipelag skalistych wysp, a Chiny uwikłane są w spory z Wietnamem i Filipinami na Morzy Południowochińskim.