Expose premiera Donalda Tuska: czego nie załatwili poprzedni premierzy?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 października 2012, 08:50
Cytaty z Expose o jednym niezałatwionym cały czas problemie
Cytaty z Expose o jednym niezałatwionym cały czas problemie/DGP
Donald Tusk rządzi już dłużej niż Leszek Miller, Marek Belka i Kazimierz Marcinkiewicz razem wzięci. Piątkowe expose i realizacja deklaracji złożonych w Sejmie ma mu zagwarantować dotrwanie do końca kadencji.

Choć sporą część zapowiedzi z zeszłorocznego wystąpienia zrealizował, to zostało mu kilka niezwykle ważnych dla polskiej gospodarki, np. uregulowanie kwestii wydobycia gazu łupkowego, opodatkowanie rolników PIT czy uregulowanie emerytur górniczych.

Przegląd obietnic Tuska i wcześniejszych premierów pokazuje, że duży jest katalog spraw niezałatwionych przez kolejne kadencje. Najważniejsza z nich to uregulowanie ochrony zdrowia, ale także budowa systemu autostrad, powszechne budownictwo mieszkaniowe czy deregulacja w gospodarce.

Od wejście w życie konstytucji w 1997 roku mieliśmy 6 premierów – Jerzego Buzka, Leszka Millera, Marka Belkę, Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska. Dwóm pierwszym udało się osiągnąć strategiczne cele dotyczące orientacji cywilizacyjnej Polski. Weszliśmy do NATO, jak zapowiadał Jerzy Buzek, i do Unii Europejskiej, jak deklarował Leszek Miller. Ich następcom nie było dane już współuczestniczyć w podejmowaniu decyzji o takiej wadze.

Analiza poszczególnych expose w kontekście rozwiązywania problemów wewnętrznych pokazuje, że rządy posuwają się od przypadku do przypadku. Jerzy Buzek zapowiedział i wprowadził cztery wielkie reformy, które miały zmienić Polskę. Ale każda z nich w jakimś fragmencie pozostała niedokończona. Kolejne rządy deklarowały od nich odwrót (np. Leszek Miller) albo chciały je poprawiać. Rząd Tuska w części je dokończył, wprowadzając emerytury pomostowe, a w części znacząco zmienił, zmniejszając składkę do OFE.

Sprawą, na którą kolejni rządzący w ogóle nie mają pomysłu, jest reforma zdrowia. Zapowiedzi za każdym razem były odważne, a koniec podobny. Zaczynało się od krytyki poprzedników, kończyło klapą.

Podobnie z innymi problemami. Już Jerzy Buzek obiecywał „uruchamianie kas mieszkaniowych, zwiększenie inwestycji w zbrojenie terenów budowlanych, uproszczenie prawa budowlanego”. „Priorytetem rządu będzie budowa autostrad oraz inwestycje z zakresu ochrony środowiska” – zapowiadał Leszek Miller. „Dzisiaj trudne i wymagające licznych zabiegów jest wybudowanie nawet psiej budy. To oczywiście musi być zmienione, odpowiednie ustawy są już przygotowywane” – obiecywał Jarosław Kaczyński. A Donald Tusk zapowiadał pięć lat temu zmiany w KRUS, których pewnie nie zdoła dokonać.

Na szczęście gospodarka zwykle broni się sama. Mimo zaniechań, czasem wbrew rządowi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj