Serafin: parlament strefy euro to zły pomysł dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 października 2012, 16:15
Kryzys w Europie
Kryzys w Europie/ShutterStock
Utworzenia osobnego parlamentu eurolandu nie jest dobrym pomysłem dla Polski - ocenił w czwartek minister ds. europejskich Piotr Serafin.

Odpowiednia kontrola demokratyczna decyzji eurolandu jest jednym z tematów szczytu UE, który zaczyna się w czwartek.

Serafin zauważył, że jednym z istotnych elementów dyskusji pojawiającym się w ostatnich dniach jest kwestia utworzenia odrębnego parlamentu dla strefy euro. Ta sprawa była m.in. jednym z tematów czwartkowych rozmów premiera Donalda Tuska z szefem Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem.

"Są takie pomysły, by tworzyć odrębną izbą dla krajów strefy euro, to najbardziej radykalny pomysł, jaki się w tej sprawie pojawia" - ocenił Serafin. Minister podkreślił, że "niewątpliwie nie jest to dobry pomysł dla Polski".

Jak dodał, innym pomysłem jest to, żeby w pracach np. komisji ds. gospodarczych i monetarnych Parlamentu Europejskiego brali udział wyłącznie przedstawiciele krajów euro. Nie wiadomo jednak, jak wówczas odbywałyby się głosowania plenarne w tych samych sprawach - czy z udziałem europosłów polskich i brytyjskich, czy tez byliby oni proszeni o wyjście z sali. Prawnicy wskazują, że to rozwiązanie niezgodne z traktatem UE, który głosi, że "w skład Parlamentu Europejskiego wchodzą przedstawiciele obywateli Unii" a nie poszczególnych krajów.

Inny pomysł to powołanie osobnej instytucji składającej się z krajowych posłów z komisji ds. europejskich parlamentów strefy euro.

"Mam nadzieję, że Polska i Parlament Europejski będą tutaj grały ręka w rękę i nawet jeśli jakieś specyficzne formy reprezentacji demokratycznej uwzględniające kontekst unii gospodarczej i walutowej zaistnieją, to będą w tych formach uczestniczyli przedstawiciele Polski" - mówił minister w Brukseli.

O konieczności poprawy współpracy Parlamentu Europejskiego z parlamentami narodowymi, a także zbadania możliwości zapewnienia lepszej legitymacji i demokratycznej kontroli decyzjom powołanym na poziomie eurolandu, mówi raport przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya o "rzeczywistej unii walutowej", który jest podstawą rozmów na czwartkowo-piątkowym szczycie w Brukseli o pogłębianiu eurolandu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj