Draghi przekonuje Niemców, że skup obligacji nie łamie mandatu EBC

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 października 2012, 17:32
Skupowanie przez Europejski Bank Centralny obligacji zadłużonych krajów strefy euro nie narusza jego mandatu - przekonywał w środę niemieckich posłów w Berlinie szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi.

W spotkaniu z Draghim uczestniczyło ponad 100 posłów Bundestagu. Jak powiedział dziennikarzom, rozmowa z parlamentarzystami była "ważnym elementem dla budowy zaufania" pomiędzy EBC a sceptycznie oceniającą jego działania niemiecką opinią publiczną.

"Moje przesłanie było takie, że te działania (skup obligacji - PAP) są do pogodzenia z naszym mandatem, dotyczącym zapewnienia stabilności cen w eurolandzie. Są też w pełni do pogodzenia z niezależnością EBC i zostały zaplanowane tak, by nie ograniczać dyscypliny fiskalnej w krajach strefy euro. A przede wszystkim działania te nie stanowią bezpośredniego finansowania państw" - powiedział Draghi po spotkaniu w Bundestagu.

Zdaniem Draghiego działania jego banku chronią również niemieckich podatników.

Pytany jednak, czy uważa, by udało mu się przekonać sceptyczną wobec poczynań EBC niemiecką opinię publiczną, Draghi odparł, że "byłoby to zbyt ambitnym założeniem".

Przewodniczący Bundestagu, chadecki polityk Norbert Lammert powiedział, że ma wrażenie, iż rozmowa z Draghim "bardzo pomogła obu stronom lepiej zrozumieć zarówno obawy, jak i zamiary" oraz pomogła w budowie wzajemnego zaufania, które jest potrzebne, by ustabilizować wspólną walutę i osiągnąć cele polityki fiskalnej.

Draghi sam zaproponował kilka tygodni temu, że przyjedzie do Berlina, by wyjaśnić wątpliwości wielu niemieckich posłów co do zapowiedzi, że EBC przeprowadzi nieograniczony skup na rynku wtórnym obligacji krótkoterminowych krajów, które borykają się z kryzysem zadłużenia i problemem wysokiego oprocentowania swoich obligacji.

Ogłoszona na początku września decyzja Europejskiego Banku Centralnego wywołała w Niemczech spore kontrowersje oraz obawy przed wzrostem inflacji. Otwarcie skrytykował tę decyzję m.in. prezes Bundesbanku Jens Weidmann, który ocenił, że skupowanie obligacji państw przez EBC stanowi niezgodne z traktatem UE bezpośrednie finansowanie państw.

Pozytywnie spotkanie z Draghim ocenili w środę politycy rządzącej Niemcami chadecji. "Jego odpowiedzi były przekonujące. Wyrażane w związku z polityką EBC obawy przed wzrostem inflacji są nieuzasadnione" - ocenił polityk CDU Norbert Barthle.

Natomiast zdaniem socjaldemokraty Carstena Schneidera Draghi nie zdołał rozwiać wątpliwości, że strategia EBC nie ma oparcia w traktacie UE. Schneider ocenił, że zapowiedziane przez EBC działania to faktycznie "wprowadzenie kuchennymi drzwiami wspólnej odpowiedzialności za długi państw eurolandu", wymuszone przez stanowisko rządu Angeli Merkel, która odrzuca euroobligacje i inne formy wspólnego poręczenia za długi w strefie euro.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj