Kliczko odrzucił milionowy kontrakt przez... stację telewizyjną

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 listopada 2012, 16:20
Jeden z najlepszych obecnie bokserów Władimir Kliczko odrzucił właśnie milionowy kontrakt na walkę z Niemcem bośniackiego pochodzenia Marco Huckiem, tylko dlatego, że nie mogłaby tego transmitować stacja, z którą podpisał umowę.

"Nawet gdyby zaproponowano mi kontrakt na 100 milionów euro, nie przyjąłbym go. Dla mnie najważniejsze jest wywiązywanie się z umów i z obietnic. Jeśli coś komuś przyrzekłem, to pieniądze nie grają żadnej roli" - zapewnił.

Jak donoszą niemieckie media, za walkę z Huckiem ukraiński pięściarz mógł zgarnąć gażę w wysokości pięciu milionów euro, ale transmitowałaby go inna stacja telewizyjna niż ta, z którą on współpracuje. Zostało to niemal natychmiast odrzucone.

"Oczywiście nadal możemy negocjować. Tu nie chodzi o to, że Władimir boi się stanąć w ringu z Marco, ale liczą się również pewne zasady. Może moglibyśmy zaplanować dwie walki - jedną transmitowaną przez telewizję, z którą Huck współpracuje, a rewanż zobaczyliby kibice w tej drugiej. To wszystko jest do uzgodnienia" - zapewnił menedżer Kliczki Bernd Boente.

W najbliższą sobotę Kliczko, mistrz świata organizacji IBF, WBO, IBO oraz superczempion WBA w wadze ciężkiej, zmierzy się w Hamburgu z Polakiem Mariuszem Wachem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP Life
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj