Tych rekordów Messi pobić nie może

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 grudnia 2012, 15:00
Jeśli ktoś myśli, że dla Argentyńczyka Lionela Messiego nie ma rzeczy niemożliwych, to może się poważnie zawieść. Statystycy wymienili rekordy, których słynny piłkarz Barcelony nie jest w stanie pobić. Przynajmniej w najbliższym czasie.

To, że Messi zawodzi w drużynie narodowej, wiadomo nie od dziś. Kibice w kraju wieszają na nim psy, że nie potrafi pomóc Argentynie tak, jak robi to w Barcelonie. Dlatego wydaje się też mało prawdopodobne, by Messi błysnął takim osiągnięciem, jaki ostatnio udało się Australijczykowi Archiemu Thompsonowi.

Trafił do bramki w reprezentacyjnym trykocie trzy razy w ciągu pięciu minut. Takim rezultatem nie może pochwalić się żaden inny piłkarz w historii futbolu.

Statystycy pokazali jednak jeszcze pięć dodatkowych rekordów, do których Messiemu będzie nawet trudno się zbliżyć.

Pierwszy z nich należy znowu do Thompsona, który przed dziesięcioma laty uzyskał najwięcej bramek w barwach narodowych w jednym meczu. W spotkaniu przeciwko Samoa Amerykańskie trafił do siatki... 13 razy. Messi na swoim koncie ma zaledwie dwa hat-tricki w reprezentacji kraju. Chyba, że argentyński związek postara się o jakiegoś mniej wymagającego przeciwnika. Wtedy... kto wie?

Messi dla Argentyny zdobył 31 goli. Daleko mu do rekordu Aliego Daeiego, który w barwach Iranu w latach 1993 - 2006 strzelił... 109 bramek i jest najskuteczniejszym napastnikiem w historii w reprezentacji.

Trudno będzie jakiemukolwiek piłkarzowi poprawić wyczyn Węgra Ferenca Puskasa, który w maju 1960 roku w finałowym meczu Ligi Mistrzów trafił cztery razy dla Realu Madryt w starciu z Eintrachtem Frankfurt (7:3).

Całe generacje napastników starały się już poprawić rekord Justa Fontaine'a, który widnieje w statystykach jako najskuteczniejszy strzelec mistrzostw świata. Francuz w mundialu 1958 w Szwecji uzyskał trzynaście goli!

Również jeśli chodzi o największą ilość bramek strzelonych w trakcie jednego spotkania mistrzostw świata Messi jest daleko w tyle. Pięć goli w meczu grupowym przeciwko Kamerunowi uzyskał Rosjanin Oleg Salienko w 1994 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP Life
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj