Londyn: opóźnienia na lotnisku Heathrow

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 stycznia 2013, 11:04
Londyńskie lotnisko Heathrow wciąż walczy ze złą pogodą. Loty od rana są opóźnione, mimo wcześniejszych zapowiedzi dyrekcji portu, że ruch powinien dziś wrócić do normy, po czterech dniach zimowych zakłóceń.

Zrealizowanie tej obietnicy utrudnia bardzo zła widoczność. Heathrow to jeden z największych portów Europie.

Odwołane loty spiętrzyły się już - ponad 400 w piątek, ponad 100 w sobotę, ponad 200 w niedzielę, wczoraj prawie 150. To już ponad 800 połączeń i dziesiątki tysięcy podróżnych. 

Do historii przejdzie wideodziennik kręcony przez podróżnego, który relacjonował przez trzy dni swoje przejścia. Ian Acheson mówił radiu BBC:

"To był jakiś nierealny koszmar. 4 godziny, 5 godzin, 6 godzin czekania w samolocie. A potem o 9 wieczorem nadszedł koniec zmiany załogi i łaskawie wypuścili nas z samolotu. Bez bagażu, który został w luku. Więc koszmar nie skończył się na tym." Ian Acheson w końcu odleciał, ale po dwóch noclegach w terminalu. 

Dziś wszystko miało się poprawić: "Lotnisko jest w pełni operacyjne, chociaż mogą wystąpić pewne zakłócenia w związku z warunkami pogodowymi w Wielkiej Brytanii i w Europie" - głosi komunikat na stronie internetowej Heathrow. Tymczasem od rana nie wystartował jeszcze punktualnie żaden samolot, a 4 loty odwołano. Większość przylotów odbywa się natomiast zgodnie z planem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj