Afera we Włoszech: gdzie są pieniądze z banku Monte dei Paschi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 stycznia 2013, 11:51
Włoska scena polityczne wrze. W trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi w mediach pojawiają się doniesienia o związkach polityków z bankiem Monte dei Paschi w Sienie.

Prokuratura próbuje ustalić kto odpowiada za defraudację z jego kasy milionów, a może nawet miliardów euro.

Na uwagę ustępującego premiera Mario Montiego, że lewicę łączyły ze sieneńskim bankiem niezdrowe powiązania, lider Partii Demokratycznej Pierluigi Bersani odpowiedział pełną irytacji deklaracją, że "rozszarpie każdego, kto się odważy to powtórzyć". Również formalny lider partii Lud Wolności Silvio Berlusconiego Angelino Alfano powtarza, że Partia Demokratyczna jest w ten skandal zamieszana "po uszy".

Zdziwienie wywołuje milczenie na ten temat samego Berlusconiego. W piątek były premier ograniczył się do stwierdzenia, że Monte dei Paschi jest trzecim co do wielkości włoskim bankiem i ma sześć milionów klientów. Jednym z nich, przypomniały media, jest Silvio Berlusconi. On sam ujawnił kiedyś, że pierwsze kroki jako przedsiębiorca budowlany stawiał właśnie dzięki kredytom ze Sieny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: finanseprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj