Kostecki: King osłabia funta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lutego 2013, 16:22
Daniel Kostecki
Daniel Kostecki/Media
Notowania par USDPLN oraz EURPLN bronią dziś technicznych wsparć. Natomiast wszystkie potencjalne bariery zostały przełamane na parze GBPPLN. Złoty w relacji do funta jest najsilniejszy od końca sierpnia 2011 roku.

Brytyjska waluta jest dziś wyprzedawana na całym rynku. Funt traci względem dolara, jena czy też euro. Tak silna deprecjacja została spowodowana publikacją protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. W protokole czytamy, że prezes BoE (Marvyn King) już nie tylko wypowiadał się za dalszym łagodzeniem polityki monetarnej, ale także głosował za zwiększeniem programu skupu aktywów o 25 mld funtów do kwoty 400 mld GBP z obecnych 375 mld. Reakcja była tym bardziej gwałtowna z racji tego, że łącznie 3 z 9 członków MPC (odpowiednik RPP) było za zwiększeniem puli interwencji (wcześniej za był tylko 1 z członków MPC). To może oznaczać, że w nadchodzących miesiącach wzrosną szanse na zwiększenie programu skupu, co inwestorzy mogą dyskontować już dziś. Również na Wyspach wzrosła stopa bezrobocia z 7,7 do 7,8%.

Kolejne napływające dane, w tym i te ze Stanów Zjednoczonych dotyczące sektora nieruchomości, miały już nieznaczny wpływ na rynek globalny i tym samym jeszcze mniejszy na polską walutę. Brak reakcji może również wiązać się z wyczekiwaniem na kolejny z protokołów, jaki jeszcze dziś poznamy. Będzie to protokół ze styczniowego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) w USA. Jeśli pojawią się zapisy dotyczące skrócenia obecnej ultra luźnej polityki FEDu, to będzie można oczekiwać umocnienia amerykańskiej waluty. Natomiast w przypadku braku takiej wzmianki dolar może być wyprzedawany. Żeby zakończyć temat protokołów należy dodać, że jutro o godzinie 14:00 poznamy jeszcze protokół z posiedzenia RPP.

Na gruncie analizy technicznej kurs USDPLN testuje opisywane wcześniej wsparcie w rejonie 3,10-3,09 i dopiero sforsowanie tej bariery mogłoby przyczynić się do wystąpienia kolejnej fali umacniającej polską waluty. Natomiast para EURPLN próbuje pokonać linię trendu poprowadzoną po dołkach z połowy stycznia i lutego. Jeśli również to wsparcie zostałoby pokonane, to kolejne znajdować się powinno przy poziomie 4,13 zł za euro.

Jutro napłynął na rynek informacje dotyczące wstępnych indeksów PMI, m.in. dla Francji, Niemiec, USA, a także dla całej strefy euro, wskazując czy mamy do czynienia z bardziej trwałym ożywieniem gospodarczym. Istotnym dla rynków powinien być odczyt dla Niemiec, ponieważ w ostatnim czasie dane z tej gospodarki pozytywnie zaskakiwały inwestorów.

W środę o godzinie 16:10 euro kosztowało 4,15 złotego, dolar 3,10, frank 3,36, a funt 4,75 złotego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj