Narodowy LOT - marzenie Ministerstwa Skarbu Państwa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 marca 2013, 15:53
Boeing 787 Dreamliner PLL LOT. Źrodło: materiały prasowe LOT
Boeing 787 Dreamliner PLL LOT. Źrodło: materiały prasowe LOT/Media
Ministerstwo Skarbu Państwa snuje kolejne wizje dotyczące LOT-u, który balansuje na krawędzi bankructwa.

– Po prywatyzacji spółka powinna zachować tożsamość narodową – twierdzi Mikołaj Budzanowski, minister skarbu. Ma na myśli utrzymanie rozpoznawalnego logo i siedziby w Polsce. Resort będzie szukać inwestora, który spełni te warunki.

– W większości państw europejskich narodowi przewoźnicy, np. Air France czy Lufthansa, przeszli kiedyś ścieżkę prywatyzacyjną i dalej są to spółki, które mają zachowane swoje logo, siedziby w głównych miastach poszczególnych krajów i gwarantują rozwój hubów regionalnych w stolicach tych państw – powiedział w Radiu Tok FM minister skarbu.

Problem w tym, że prywatyzacja LOT-u trwa już kilka lat i coraz trudniej dyktować warunki przy świadomości, że spółka stoi na skraju bankructwa. Przed audytem strata netto za zeszły rok wynosi 157,1 mln zł, a na działalności podstawowej – 115,1 mln zł. Pod koniec grudnia 2012 r. linie otrzymały 400 mln zł rządowej pożyczki. Dotychczas żaden z inwestorów nie był zainteresowany kupnem polskiego srebra rodowego. Sprawę sprzedaży komplikuje wciąż nieuregulowana kwestia zagwarantowania MSP 51 proc. w akcjonariacie. Do czasu zmiany ustawy w tym zakresie minister może więc zapomnieć o inwestorze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj