UOKiK wszczyna postępowanie przeciwko głównym operatorom komórkowym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 marca 2013, 15:03
Telefon komórkowy i karta SIM
Telefon komórkowy i karta SIM/ShutterStock
Operatorzy komórkowi Orange, Plus i T-Mobile mogli się zmówić przeciwko sieci Play. Takie podejrzenia ma Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wszczął postępowanie w tej sprawie.

"Sprawdzimy czy działania spółek stanowią praktykę ograniczającą konkurencję, poprzez nadużywanie kolektywnej pozycji dominującej" - powiedziała prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, cytowana w komunikacie Urzędu.

Postępowanie dotyczące praktyk operatorów telefonii komórkowej zostało wszczęte po sygnałach od Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz zawiadomieniu spółki P4 – operatora sieci Play. Dotyczyły one różnicowania stawek za połączenia do tej sieci przez trzech największych operatorów telefonii komórkowej: Polkomtel (właściciela m.in. marki Plus), Polską Telefonię Cyfrową (m.in. T-Mobile i Heyah) oraz Polską Telefonię Komórkową Centertel (m.in. Orange).

Cena za minutę połączenia z sieci ww. operatorów do sieci Play jest nawet o kilkadziesiąt groszy większa niż za połączenia pomiędzy sieciami trzech ww. operatorów (przykładowo w jednej z taryf koszt połączenia do Play wynosił 75 groszy, a do pozostałych operatorów - 29 groszy). W trakcie postępowania wyjaśniającego Urząd przeanalizował zarówno taryfy dla klientów indywidualnych jak i ponoszone przez przedsiębiorców koszty hurtowe – rozpoczęcia połączenia we własnej sieci oraz zakończenia połączenia w sieci docelowej.

"Analiza Urzędu wykazała, że koszty faktycznie ponoszone przez operatorów mogą nie uzasadniać tak dużego różnicowania stawek do sieci Play. Efektem takich działań może być ograniczenie rozwoju konkurencji na rynku telefonii komórkowej, m.in. utrudnianie działalności operatorów innych niż trzech największych" - czytamy w komunikacie.

Postępowanie będzie prowadzone również w oparciu o przepisy unijne. Urząd przeanalizuje, czy praktyka przedsiębiorców mogła mieć wpływ na handel pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej, np. poprzez utrudnianie operatorom telekomunikacyjnym wejścia na polski rynek.

Jeśli stawiane zarzuty potwierdzą się, przedsiębiorcom grozi sankcja finansowa. Maksymalnie może ona wynieść 10 proc. ich przychodu w roku poprzedzającym wydanie decyzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Tematy: usługiprawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj