Rogalski: Przewrotna logika rynków…

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Bezpośrednią przyczyną obserwowanego wczoraj po południu osłabienia się dolara mogły być obniżki szacunków amerykańskiego PKB za pierwszy kwartał w wydaniu banków Goldman Sachs i Barclays.

Wpisuje się to w rosnące oczekiwania rynku, że FED nie zmieni parametrów programu QE3 w tym roku. Sama idea nie zostanie jednak zarzucona, co najpewniej pokażą publikowane dzisiaj zapiski z marcowego posiedzenia FED. W kontekście sporych zmian kursu dolara w ostatnich dniach, reakcja rynków może być zaskakująca…

Zdaniem banku Goldman Sachs amerykańska gospodarka rozwijała się w I kwartale b.r. w zanualizowanym tempie 3,2 proc. (wcześniej szacowano 3,4 proc.), podobnie sądzi też Barclays, który zrewidował swoje oczekiwania z 3,5 proc. Nie są to duże zmiany, ale kontekście ostatnich wydarzeń (piątkowe dane z rynku pracy pokazały, że szanse na zmiany w programie QE3 mogą być znacznie mniejsze, względem oczekiwań z ostatnich tygodni), mogły stać się dobrym pretekstem do ruchu na rynkach. Zwłaszcza, że kluczowe wydarzenie tygodnia, czyli zapiski z marcowego posiedzenia FED dopiero przed nami – tj. dzisiaj wieczorem o godz. 20:00.

Interpretacja publikowanych dzisiaj zapisków z ostatniego posiedzenia FED nie będzie łatwa. Dotyczą one okresu sprzed publikacji słabszych danych (ISM i rynek pracy), co mniejsza ich wartość prognostyczną. Zwłaszcza, że niektórzy członkowie FED podkreślali w wypowiedziach z ostatnich tygodni, że dla banku centralnego kluczowa do oceny perspektyw polityki monetarnej będzie seria lepszych danych makroekonomicznych. Tym samym dzisiejsze zapiski raczej nie powinny zmienić zapatrywań rynku, który coraz mniej wierzy w to, że FED skróci program QE3 w drugim półroczu b.r. Tyle, że nie oznacza to, że członkowie FED zarzucą tego typu dyskusje na najbliższych posiedzeniach – tym samym każdy, nieco lepszy odczyt makro, na powrót przywoła wcześniejsze spekulacje. I inwestorzy powinni mieć tego świadomość. Paradoksalnie może stać się to pretekstem do wspominanej już korekty, będącej odreagowaniem wyraźnego osłabienia dolara z ostatnich dni.

Dzisiaj warto też wspomnieć o opublikowanych w nocy danych nt. bilansu handlowego Chin. Zamiast spodziewanej nadwyżki w handlu, w marcu mieliśmy deficyt rzędu 884 mln USD za sprawą wyhamowania eksportu do 10 proc. r/r i przyspieszenia importu do 14,1 proc. r/r. Inwestorzy skupili się na danych nt. importu, co pomogło notowaniom AUD, chociaż nie aż tak znacząco, jak można by było tego oczekiwać. Kurs AUD/USD ma jeszcze trochę przestrzeni do wskazywanych ostatnio 1,0550-1,0600. Plusem jest to, że okolice 1,0490-1,0500 stały się wsparciem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Przewrotna logika rynków… »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj