Tusk: budowa pierwszej elektrowni jądrowej może się opóźnić

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 czerwca 2013, 17:22
Polska nie rezygnuje z atomu. Budowa pierwszej elektrowni jądrowej może się jednak opóźnić. Taką deklarację złożył dziś Donald Tusk.

Premier przekonywał na konferencji prasowej, że wynika to z planu większego wykorzystania "błękitnego paliwa" do produkcji prądu. " Nie wykluczam, że w polskim miksie energetycznym miejsce dla energetyki jądrowej znajdzie się, ale w odleglejszej przyszłości niż planowaliśmy" - powiedział premier. 

Termin realizacji pierwszej elektrowni atomowej był już kilkukrotnie przesuwany. Władze Polskiej Grupy Energetycznej zapowiadały uruchomienie najwcześniej w 2023 roku. W lutym PGE podpisała z firmą WorleyParsons umowę w sprawie wykonania badań środowiskowych i lokalizacyjnych związanych z budową pierwszej siłowni. Wartość kontraktu to 252 miliony złotych. Koszt całej budowy może sięgać od 9 do 15 miliardów euro.

>>> Polecamy: PGE nie wycofuje się z energetyki jądrowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj