To dwukrotnie więcej, niż miało do dyspozycji w poprzedniej perspektywie. Większość tej kwoty, aż 7 mld euro, ma pochodzić z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój, który zastąpi obecną Innowacyjną Gospodarkę (cały jego budżet ma wynieść 7,3 mld euro).

Resort nauki uzasadnia swoje oczekiwania tym, że w nowej perspektywie większość nakładów ma trafić na badania polskich naukowców i wdrażanie ich wyników do gospodarki – czyli takimi działaniami, którymi NCBiR zajmuje się już obecnie. Dzięki temu pieniądze unijne mogą zostać skierowane na obszary, z którymi wiążą się duże trudności.

– Największym wyzwaniem będzie zwiększenie wsparcia dla technologii, które już są na ostatnim etapie procesu badawczego, ale ich wdrożenie przez polskich przedsiębiorców wiąże się nadal z dużym ryzykiem – podkreśla Kamil Melcer, rzecznik MNiSW.

Centrum zapewni jednostce badawczej wkład potrzebny do utworzenia spółki, którą później będzie starało się zainteresować fundusze venture capital. NCBiR właśnie rozpoczęło program pilotażowy, w którym wykorzystuje to rozwiązanie. Zgłosiło się do niego dziewięć funduszy.

– Centrum będzie musiało zasypać również tak zwaną dolinę śmierci, czyli lukę, która powstaje między publicznym i prywatnym finansowaniem projektów – zaznacza Melcer. – W instytutach jest prowadzonych wiele projektów badawczych z dużym potencjałem, o których nikt nie wie. Zadaniem NCBiR będzie dotarcie do przedsiębiorcy, który byłby gotów wyłożyć pieniądze na dokończenie badań, a następnie wdrożyć ich rezultaty – dodaje.

>>> Czytaj również: PARP i NCBiR powalczą o pieniądze z nowego unijnego programu

NCBiR już prowadziło takie programy w poprzedniej perspektywie. Były one jednak nastawione na finansowanie dużych projektów – średnia wartość wsparcia to 8 mln zł – tymczasem w przyszłości środki mają płynąć także do małych i średnich przedsiębiorstw.

NCBiR włączy się również w rozwój najbardziej innowacyjnych i mających największy potencjał wzrostu branż, czyli takich, które zostaną wskazane jako inteligentne specjalizacje. Wytypowania takich specjalizacji wymaga Komisja Europejska. Już teraz centrum prowadzi specjalne programy dla branży medycznej – Innomed – i lotniczej – Innolot – podkreśla Kamil Melcer.

Centrum ma finansować również projekty w branżach strategicznych dla państwa, np. będzie wspierać badania nad nowymi technologiami dla sektora energetycznego.

>>> Czytaj również: Fundusze unijne z nowej perspektywy: mniej biurokracji, większe wymagania