Roman Kluska: polskie prawo zlikwidowało owaczarwstwo w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 lipca 2013, 02:32
Owce
Owce/ShutterStock
Hodowcy owiec mają dość strzyżenia przez restrykcyjne prawo. Zaczynają lobbować za zmianami legislacyjnymi - pisze "Puls Biznesu".

Rolnicy i górale ubolewają, że podupada zawód, który wieki temu spowodował zaludnienie i rozwój Karpat. Jak twierdzi biznesmen Roman Kluska, w Polsce na drodze administracyjnej zlikwidowano owczarstwo.

Część górali zajmujących się wypasem owiec chce przywrócić dobrą tradycję. Jak czytamy w gazecie, zaczęto od promocji pasterstwa i góralskiej kultury. 

Józef Michałek, hodowca owiec z Żywiecczyzny i członek Związku Podhalan podkreśla, że w wielu krajach tereny górskie objęte są specjalnym prawodawstwem wspomagającym jego rozwój. 

W Polsce natomiast górskie ziemie poszatkowane są na małe działki, a przy tak niewielkich włościach występowanie o dopłaty rolne mija się z celem. Tymczasem miejscowi od lat współpracują ze sobą, oddając bacom owce na letni wypas i pozwalając im korzystać ze swoich terenów. 

Ta gospodarcza symbioza ma swoje odbicie w prawodawstwie między innymi włoskim, francuskim, greckim, szwajcarskim i austriackim - ale nie w polskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj