Opłaty interchange dzisiaj w Sejmie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 sierpnia 2013, 13:04
karty kredytowe mat. sutterstock
karty kredytowe mat. sutterstock/DGP
Bankowcy chcą zawiesić prace nad ustawą regulującą wysokość opłat od transakcji bezgotówkowych. Sejm prawdopodobnie przegłosuje dziś nowe prawo.

Po kilkumiesięcznej debacie w Komisji Finansów Publicznych odbędzie się wreszcie drugie czytanie nowelizacji ustawy o usługach płatniczych. Jest szansa, że jeszcze podczas tego posiedzenia Sejmu ustawa zostanie przyjęta. Projekt opracowany w KFP zakłada limit interchange na poziomie 0,5 proc. Prowizję tę sklepy odprowadzają do banków z tytułu przyjętych transakcji kartami płatniczymi. Dziś wynosi ona, w zależności od rodzaju karty, od 0,8 do 1,3 proc., a stawki te należą do najwyższych w Europie. Banki zarabiają na tym blisko 1,5 mld zł rocznie.

Możliwe jednak, że ostateczny kształt ustawy ulegnie jeszcze zmianie. – Zgłosimy poprawkę, w myśl której maksymalnym limitem objęta będzie nie tylko prowizja interchange, lecz także inne opłaty ponoszone przez handlowców na rzecz organizacji płatniczych i banków – powiedział nam Wincenty Elsner, poseł Ruchu Palikota. Chodzi między innymi o opłaty marketingowe. – Musimy je uregulować, ponieważ istnieje obawa, że w przeciwnym razie organizacje płatnicze zrekompensują sobie spadek interchange podwyżkami innych prowizji – przekonuje Wincenty Elsner.

>>> Czytaj też: MasterCard wdroży bezwarunkową obniżkę stawek interchange

Zdaniem Roberta Łaniewskiego, prezesa Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego, obawy o to, że MasterCard i Visa nie pogodzą się tak łatwo ze spadkiem interchange i zechcą się ratować podwyżkami innych opłat lub wprowadzeniem kolejnych, są uzasadnione. – Od dawna postulowaliśmy, aby regulacją objąć wszystkie prowizje, których wysokość ustalana jest na zasadach nierynkowych. Jeżeli nie zostaną wprowadzone mechanizmy blokujące, ryzyko rekompensowania spadku interchange przy pomocy innych opłat jest bardzo duże – twierdzi Robert Łaniewski.

Ale zdaniem posła Platformy Obywatelskiej Jakuba Szulca, poprawka Ruchu Palikota ma niewielkie szanse na aprobatę sejmowej większości. – Byłby to ewenement na skalę światową, ponieważ o ile interchange jest regulowana w kilku krajach, o tyle nigdzie nie próbowano administracyjnie ustalać maksymalnej wysokości pozostałych prowizji. Pojawia się również pytanie, czy takie działanie byłoby zgodne z konstytucją – podkreśla Jakub Szulc. I dodaje, że o wiele lepszym rozwiązaniem problemu jest po prostu monitorowanie zmian stawek. – Właśnie po to wprowadzamy do ustawy obowiązek publikowania przez organizacje płatnicze wysokości wszystkich opłat oraz zgłaszania planowanych zmian – dodaje poseł PO.

Tymczasem bankowcy wciąż mają nadzieję, że administracyjne regulowanie rynku kart uda się odwlec. Związek Banków Polskich wysłał pismo do posłów, w którym argumentuje, że po ogłoszeniu przez Komisję Europejską zamiaru uregulowania prowizji interchange dla całej Unii prace nad krajowymi przepisami w tej sprawie powinny zostać zawieszone. – Albo powinien zostać zastosowany przynajmniej dwuletni okres przejściowy z wyższymi stawkami interchange. W przeciwnym razie polski sektor bankowy będzie dyskryminowany w porównaniu z instytucjami w innych krajach, w których na razie żadnych regulacji nie ma – uważa Mieczysław Groszek, wiceprezes ZBP.

>>> Czytaj również: NBP: Wartość transakcji kartami wzrosła o 5,7 proc. w 2012 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj